Stracił pół roku, teraz wraca

16.02.2009
Marcin Kokoszka wrócił do walki o pierwszy skład Odry Wodzisław. Prawy obrońca nie rozegrał jesienią meczu w ekstraklasie, z powodu kontuzji mięśni brzucha. Po operacji nie ma już śladu.
Jeszcze w ubiegłym sezonie należał do podstawowych graczy wodzisławskiego zespołu. Nadszedł sierpień, kiedy Kokoszka poczuł bóle mięśni brzucha. - Myślałem początkowo, że wystarczą zastrzyki. Niestety, okazało się, że konieczna jest operacja. Badania wykazały, że doszło do naderwań w strukturach mięśni, co przerodziło się w przepuklinę - tłumaczy 25-latek.

Po wykonanym zabiegu, Kokoszka poświęcił dwa miesiące na rehabilitację. Dopiero w listopadzie wrócił do treningów. Zdążył nawet zagrać w Młodej Ekstraklasie. - Od tego czasu ćwiczy już z nami i dochodzi do formy. Przyznam, że prezentuje się ciekawie - nie kryje trener Ryszard Wieczorek.

Zadowolony ze swojej postawy w meczach kontrolnych jest sam zawodnik. - Ostatnie pół roku było czasem straconym. Teraz chcę wrócić do grania w piłkę - podkreśla "Koko", którego konkurentem w zespole jest Robert Kłos. - Będę miał pozytywny dylemat na kogo postawić - przyznaje Ryszard Wieczorek.

- Trener ma jeszcze niecałe dwa tygodnie. Będzie grał lepszy. Nasza rywalizacja jest zdrowa. Robert jest w dobrej formie, ale ja nie jestem w gorszej - mruży oko Kokoszka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również