Starzyński na celowniku Włochów, ale... "chyba jeszcze za wcześnie"
09.12.2013
- Filip to kreatywny gracz. Ma dobrą technikę i silną prawą nogę, ale aby myśleć o grze w Niemczech, czy we Włoszech, nie wystarczy rozegrać kilku spotkań w ekstraklasie na wysokim poziomie. Trzeba prezentować się dobrze przez sezon lub dwa. Wiadomo, można wyjechać wcześniej, ale siedzenie na ławie jeszcze nikomu nie przyniosło korzyści - przyznaje trener Jan Kocian. - Poza tym Filip musi wzmocnić się fizycznie. Czasami za łatwo daje się przepchnąć w pojedynkach jeden na jeden - dodaje Słowak.
Wychowanek Wichra Przelewice trafił na Cichą cztery lata temu i przy wzroście 184 cm ważył wtedy zaledwie 60 kilogramów. Wypatrzył go Bogusław Pietrzak, ówczesny szkoleniowiec Niebieskich, który od lat pracuje również na Cichej jako skaut. - Często przebywałem w województwie zachodniopomorskim i obserwowałem tam między innymi mecze Salosu Szczecin. Z tego klubu trafiło na Cichą już kilku zawodników. Poza Filipem, byli to między innymi Paweł Lisowski, Bartosz Flis i Michał Szubert. W przypadku Filipa widać było, że chłopak jest dobry technicznie, ale jeszcze bardzo wątły, słaby - wspomina Pietrzak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Wychowanek Wichra Przelewice trafił na Cichą cztery lata temu i przy wzroście 184 cm ważył wtedy zaledwie 60 kilogramów. Wypatrzył go Bogusław Pietrzak, ówczesny szkoleniowiec Niebieskich, który od lat pracuje również na Cichej jako skaut. - Często przebywałem w województwie zachodniopomorskim i obserwowałem tam między innymi mecze Salosu Szczecin. Z tego klubu trafiło na Cichą już kilku zawodników. Poza Filipem, byli to między innymi Paweł Lisowski, Bartosz Flis i Michał Szubert. W przypadku Filipa widać było, że chłopak jest dobry technicznie, ale jeszcze bardzo wątły, słaby - wspomina Pietrzak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Polecane
Ekstraklasa