Start w sobotę, finisz w niedzielę

28.06.2009
W Rudzie Śląskiej ultramaratończycy rywalizowali o tytuł Mistrza Polski w biegu 24-godzinnym. Tytuł sprzed roku obronił Waldemar Pędzich z Ostrołęki. - To miasto mi służy - podsumował zwycięzca, który w nagrodę oprócz pucharu otrzymał 1500 złotych.
Dla biegacza z Ostrołęki to nie był bowiem pierwszy tak udany start w Rudzie Śląskiej. - Bardzo dobrze się tutaj czuje i chyba będę musiał częściej startować na Śląsku. Czy miałem na trasie kryzys? Tylko chwilową słabość, jednak generalnie nie było źle, mimo fatalnej pogody - ocenił swój występ zwycięzca, który jedne z pierwszych gratulacji odebrał od swojej żony. - Małżonka telefonicznie pogratulowała i jednocześnie zasugerowała, że już chyba pora skończyć z takimi długimi biegami. Nie wiem czy mi się to uda. Wilka przecież ciągnie do lasu - uśmiechał się Waldemar Pędzich.
 
W końcowej klasyfikacji wyprzedził on przedstawiciela gospodarzy, Augusta Jakubika. - Uważam, że była szansa na złoto. Srebrny medal i tak mnie ogromnie cieszy i jest to mój największy sukces na krajowym podwórku - powiedział zaraz po biegu Jakubik, który zewsząd zbierał gratulacje za wynik sportowy, jak i organizacyjną stronę całego przedsięwzięcia. - Udało się. Kolejne tego typu imprezy na pewno będą miały miejsce w Rudzie Śląskiej - dodał srebrny medalista Mistrzostw Polski.

Brąz przypadł Andrzejowi Urbaniakowi z Bydgoszczy. Na starcie nie zabrakło również biegacza z zagranicy, był nim Franciszek Garik ze Słowacji. - Biegłem swoim tempem i nie dopadł mnie żaden kryzys. Dobrze się czułem na trasie - podsumował ultramaratończyk zza naszej południowej granicy.

Zawody odbywające się pod patronatem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki rozpoczęły się w sobotę, punktualnie w południe. Zakończyły - dzień później, a zawodnicy rywalizowali na pętli liczącej niespełna 1400 metrów. O kolejności decydowała liczba pokonanych okrążeń.
autor: DAN

Przeczytaj również