Środek pola kluczem do zwycięstwa. Filip Starzyński "da radę"?

09.03.2013
O zwycięstwie w meczu mistrza z wicemistrzem zadecydują liderzy zespołów? Po stronie Ruchu Chorzów o zdominowanie środka pola zadba Filip Starzyński. Przeciwnika nie będzie miał byle jakiego - Sebastiana Milę.
- Środek boiska jest newralgicznym miejscem. Dlatego w każdym meczu toczy się walka o opanowanie tego sektora. Jeśli zdominuje się grę w tym centralnym punkcie, wtedy łatwiej o przeniesienie akcji pod bramkę przeciwnika- tłumaczy trener Jacek Zieliński. Skoro środek pola jest tak ważny, przypatrzmy się, kto gra na środku pomocy w obu drużynach.

U mistrza Polski niekwestionowanym liderem jest Sebastian Mila, w Ruchu - młody Filip Starzyński. - Starzyński dopiero wchodzi w wielką piłkę, Mila jest gwiazdą naszej ligi. Dwukrotnie wybranie go przez kolegów z boiska na najlepszego polskiego ligowca ma swoją wymowę - przypomina Radosław Gilewicz, który zna pomocnika Śląska z czasów, gdy ten grał w Austrii Wiedeń. Piłkarze różnią się przede wszystkim charakterem.

- Starzyński jest cichy, spokojny, jakby trochę skryty. Na boisku jest jednak kreatywnym zawodnikiem, potrafi dograć otwierającą piłkę do napastnika. Ma olbrzymi potencjał i, co najważniejsze, rozwija się z każdym meczem. Tacy inteligentni piłkarze są bardzo cenieni w dzisiejszym futbolu - podkreśla były reprezentacyjny napastnik.
źródło: SPORT

Przeczytaj również