Średnia wieku w II-ligowym Rakowie spadła już poniżej... 20. roku życia

22.09.2010
Pod nieobecność kontuzjowanych Mastalerza i Ogłazy, średnia wieku podstawowej "11" Rakowa spadła poniżej... 20. roku życia. - Oni najpierw idą do szkoły, dopiero później myślą o piłce - mówi Jerzy Brzęczek.
W Częstochowie wciąż walczą o uratowanie piłki na poziomie II ligi. Informowaliśmy niedawno o fatalnej sytuacji Rakowa. - Pieniędzy na październik już nam nie starczy - ujawnił przed dwoma tygodniami prezes Krzysztof Kołaczyk. W tej kwestii nic się nie zmieniło. - Cały czas szukamy środków finansowych, żeby klub mógł dalej funkcjonować - informuje trener Jerzy Brzęczek.

Godne podziwu jest zachowanie piłkarzy, którzy - o czym pisze nawet strona internetowa klubu - nie otrzymują pieniędzy od kilku miesięcy. - Zawodnicy trenują, walczą. I tak jest od samego początku, kiedy staramy się uratować klub. O żadnym strajku nie słyszałem. Ich postawa jest bardzo ważna dla nas, ale także dla nich samych. Jeśli nie uda się uratować klubu, będą mieć szansę na zatrudnienie w innym zespole... - wskazuje szkoleniowiec.

Inna sprawa, że mało który z zawodników II-ligowca traktuje piłkę jako zawód. W sobotnim spotkaniu z Nielbą Wągrowiec zabrakło kontuzjowanych Piotra Mastalerza (25 lat) oraz Sławomira Ogłazy (21) i średnia wieku w zespole spadła poniżej... 20. roku życia. - Moi chłopcy chodzą do szkoły, uczą się, a dopiero później przychodzą na trening i myślą o graniu w piłkę - rozkłada ręce Brzęczek, który w dzisiejszym spotkaniu z Górnikiem Wałbrzych nie będzie mieć do dyspozycji także chorego Mateusza Góreckiego.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również