Przed piłkarzami Piasta Gliwice zadanie ciężkie, aczkolwiek jak najbardziej do wykonania - trzeba pokonać lidera rozgrywek, ŁKS. Gliwiczanie mają już pomysł jak zainkasować pełną pulę punktów.
"Sposób na ŁKS jest prosty", czyli Piast Gliwice walczy o awans!
18.03.2011
- Sposób na ŁKS jest prosty, ale trudny jednocześnie. Musimy zagrać skuteczniej niż miało to miejsce w ostatnim meczu ligowym przeciwko GieKSie. Poza tym nasza gra wygląda naprawdę dobrze. Defensywa nieugięta, środek pomysłowy, a atak dochodzi do sytuacji - objaśnia skrzydłowy Piasta, Jakub Biskup.
Niewysoki zawodnik w niedawnej przeszłości reprezentował barwy Łódzkiego Klubu Sportowego. Czy jest więc jakaś nadzieja dla przyjezdnych, że dostaną taryfę ulgową od najlepszego strzelca GKS-u? - Owszem, są w ŁKS-ie chłopaki, z którymi grałem, ale żadne sentymenty nie będą mi towarzyszyć. Okres gry w Łodzi był fajny. Mimo to w tym meczu nie pogniewam się, jeśli wpakuję piłkę do siatki - uśmiecha się Biskup.
Między trzecim Piastem, a liderującym ŁKS-em w ligowej tabeli jest zaledwie czteropunktowa różnica. W przypadku porażki Ślązaków, ta strata wzrośnie do siedmiu "oczek". Będzie to oznaczało, że gliwiczanie pożegnają się z możliwością awansu z najwyższego miejsca?
- Nawet jak przegramy, choć takiego scenariusza po prostu do siebie nie przyjmuję, to nadal zachowamy szansę na awans, nawet z pierwszego miejsca. Siedem punktów, w perspektywie prawie całej rundy, to nie jest znów jakaś przepaść nie do odrobienia - stwierdza. - Choć faktycznie, taka strata na pewno by nam nie pomogła. Nie zostaje nic innego, jak po prostu wygrać - kwituje pomocnik.
Piast Gliwice - ŁKS Łódź
piątek, 20:30
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
Piast: Szmatuła - Lewczuk, Klepczyński, Matras, Szary - Biskup, Sielewski, Urban, Podgórski - Zganiacz - Maycon.
ŁKS: Wyparło - Gieraga, Łabędzki, Klepczarek, Kaczmarek - Bykowski, Kłus, Mączyński, Romańczuk - Kosecki, Mięciel
Niewysoki zawodnik w niedawnej przeszłości reprezentował barwy Łódzkiego Klubu Sportowego. Czy jest więc jakaś nadzieja dla przyjezdnych, że dostaną taryfę ulgową od najlepszego strzelca GKS-u? - Owszem, są w ŁKS-ie chłopaki, z którymi grałem, ale żadne sentymenty nie będą mi towarzyszyć. Okres gry w Łodzi był fajny. Mimo to w tym meczu nie pogniewam się, jeśli wpakuję piłkę do siatki - uśmiecha się Biskup.
Między trzecim Piastem, a liderującym ŁKS-em w ligowej tabeli jest zaledwie czteropunktowa różnica. W przypadku porażki Ślązaków, ta strata wzrośnie do siedmiu "oczek". Będzie to oznaczało, że gliwiczanie pożegnają się z możliwością awansu z najwyższego miejsca?
- Nawet jak przegramy, choć takiego scenariusza po prostu do siebie nie przyjmuję, to nadal zachowamy szansę na awans, nawet z pierwszego miejsca. Siedem punktów, w perspektywie prawie całej rundy, to nie jest znów jakaś przepaść nie do odrobienia - stwierdza. - Choć faktycznie, taka strata na pewno by nam nie pomogła. Nie zostaje nic innego, jak po prostu wygrać - kwituje pomocnik.
Piast Gliwice - ŁKS Łódź
piątek, 20:30
sędziuje Radosław Trochimiuk (Ciechanów)
Przypuszczalne składy
Piast: Szmatuła - Lewczuk, Klepczyński, Matras, Szary - Biskup, Sielewski, Urban, Podgórski - Zganiacz - Maycon.
ŁKS: Wyparło - Gieraga, Łabędzki, Klepczarek, Kaczmarek - Bykowski, Kłus, Mączyński, Romańczuk - Kosecki, Mięciel
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów