Sport przegrał z bandytyzmem. Derby przerwane!
03.03.2018
Trener Waldemar Fornalik zdecydował się na ustawienie z dwójką napastników. Na "szpicy" razem z Mateuszem Szczepaniakiem grał Karol Angielski, o którym zimą mówiło się, że może trafić do Górnika Zabrze. W drużynie gości odnotować należy powrót do "11" kapitana, Szymona Matuszka. Szymon Żurkowski i Dani Suarez, którzy byli mocno poobijani, również grali od początku derbowego spotkania.
Pierwsze minuty należały do Piasta, który częściej atakował i choć kilka razy zapowiadało się, że będzie spore zagrożenie pod bramką Tomasza Loski, to bramkarz Górnika nie musiał zbyt często interweniować. Jakub Szmatuła z kolei pierwszy raz musiał wykazać się po kilkunastu minutach, gdy do interwencji zmusił - bardzo groźnym uderzeniem z dystansu - Damian Kądzior. Był to jeden z dwóch celnych strzałów pierwszej połowy. Drugim było... uderzenie Kądziora zza pola karnego, po ciekawie rozegranym rzucie wolnym. W tym przypadku Szmatuła również spisał się bardzo dobrze.
Drugą połowę Piast zaczął z przytupem. Najpierw bardzo mocnym - ale niecelnym - strzałem popisał się Gerard Badia. Chwilę później Hiszpan dośrodkowywał z rzutu rożnego, a w polu karnym obrońców Górnika wykorzystał Szczepaniak, który ładnym uderzeniem głową pokonał Loskę. Po bramce gliwiczanie nabrali wiatru w żagle i w dalszym ciągu to oni lepiej wyglądali. Zespół z Zabrza ani przez moment nie przypominał drużyny z początku sezonu.
Na niespełna 10 minut przed końcem spotkania sędzia musiał przerwać zawody, ponieważ na trybunach doszło do chuligańskich wybryków. Kibice Górnika spalili flagę fanów Piasta, na co ci odpowiedzieli... wyłamaniem płotu. Piłkarze zbiegli do tunelu, a służby porządkowe zaczęły pacyfikować chuliganów. Pojawili się funkcjonariusze na koniach, a na środku boiska... doszło do pościgu, który można zobaczyć tutaj.
Po ponad półgodzinnym oczekiwaniu w końcu podjęto decyzję - dzisiaj już nie gramy. O dalszych losach tego pojedynku nie będą już decydować piłkarze...
Piast Gliwice - Górnik Zabrze 1:0 (0:0) - mecz przerwany w 81. minucie
1:0 - Szczepaniak, 49'
Piast: Szmatuła - Konczkowski, Korun, Czerwiński, Pietrowski - Badia (79' Valencia), Jodłowiec, Hateley, Zivec - Angielski (70' Papadopulos), Szczepaniak. Trener: Waldemar Fornalik.
Górnik: Loska - Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Koj - Kądzior, Żurkowski (52' Smuga), Matuszek, Kurzawa - Angulo, Ł. Wolsztyński. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Jodłowiec - Suarez, Matuszek.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 5579.
Pierwsze minuty należały do Piasta, który częściej atakował i choć kilka razy zapowiadało się, że będzie spore zagrożenie pod bramką Tomasza Loski, to bramkarz Górnika nie musiał zbyt często interweniować. Jakub Szmatuła z kolei pierwszy raz musiał wykazać się po kilkunastu minutach, gdy do interwencji zmusił - bardzo groźnym uderzeniem z dystansu - Damian Kądzior. Był to jeden z dwóch celnych strzałów pierwszej połowy. Drugim było... uderzenie Kądziora zza pola karnego, po ciekawie rozegranym rzucie wolnym. W tym przypadku Szmatuła również spisał się bardzo dobrze.
Drugą połowę Piast zaczął z przytupem. Najpierw bardzo mocnym - ale niecelnym - strzałem popisał się Gerard Badia. Chwilę później Hiszpan dośrodkowywał z rzutu rożnego, a w polu karnym obrońców Górnika wykorzystał Szczepaniak, który ładnym uderzeniem głową pokonał Loskę. Po bramce gliwiczanie nabrali wiatru w żagle i w dalszym ciągu to oni lepiej wyglądali. Zespół z Zabrza ani przez moment nie przypominał drużyny z początku sezonu.
Na niespełna 10 minut przed końcem spotkania sędzia musiał przerwać zawody, ponieważ na trybunach doszło do chuligańskich wybryków. Kibice Górnika spalili flagę fanów Piasta, na co ci odpowiedzieli... wyłamaniem płotu. Piłkarze zbiegli do tunelu, a służby porządkowe zaczęły pacyfikować chuliganów. Pojawili się funkcjonariusze na koniach, a na środku boiska... doszło do pościgu, który można zobaczyć tutaj.
Po ponad półgodzinnym oczekiwaniu w końcu podjęto decyzję - dzisiaj już nie gramy. O dalszych losach tego pojedynku nie będą już decydować piłkarze...
Piast Gliwice - Górnik Zabrze 1:0 (0:0) - mecz przerwany w 81. minucie
1:0 - Szczepaniak, 49'
Piast: Szmatuła - Konczkowski, Korun, Czerwiński, Pietrowski - Badia (79' Valencia), Jodłowiec, Hateley, Zivec - Angielski (70' Papadopulos), Szczepaniak. Trener: Waldemar Fornalik.
Górnik: Loska - Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Koj - Kądzior, Żurkowski (52' Smuga), Matuszek, Kurzawa - Angulo, Ł. Wolsztyński. Trener: Marcin Brosz.
Żółte kartki: Jodłowiec - Suarez, Matuszek.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 5579.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów