"Sport": Bytom - jako miasto - ekstraklasowej piłki u siebie nie chce
04.01.2011
O "wyzerowaniu" środków na modernizację stadionu zdecydowały głosy radnych Platformy Obywatelskiej oraz stowarzyszenia "Bytom Przyjazne Miasto". Liderem tego ostatniego ugrupowania jest Mariusz Wołosz, który kilka lat temu reanimował bytomski hokej. Potem - miast ciężkich zmagań o sport - wybrał karierę polityczną, której uwieńczeniem - na razie (?) - był start w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w gminie i stanowisku wiceprezydenta, u boku Piotra Koja - pisze "Sport".
W czwartek rada miasta zdecydowała, że na modernizację stadionu nie zostanie przeznaczona nawet złotówka. A PZPN z każdym rokiem zastrzeżeń do obiektu przy Olimpijskiej ma coraz więcej. Decyzja skreślająca z budżetu miasta na rok 2011 kwotę 8,5 mln złotych jest czytelnym dla piłkarskiej centrali głosem, że Bytom - jako miasto - ekstraklasowej piłki u siebie nie chce.
Ironia całej sytuacji polega na tym, że właśnie z list "Przyjaznego Miasta" startowali w wyborach do rady członkowie Stowarzyszenia Kibiców Klubu Polonia Bytom! - Ze strony "PM" nie było jednak mamienia nas obietnicami na temat modernizacji stadionu, więc trudno dziś mówić o rozczarowaniu postawą radnych reprezentujących to ugrupowanie - mówi na łamach "Sportu" Maciej Zeiske, szef SKKPB. - My z kolei też stawialiśmy sprawę jasno: jeżeli będzie w radzie głosowanie dotyczące spraw sportu, będziemy czuć się zwolnieni z "partyjnej dyscypliny" -dodaje.
Z tego ostatniego ustalenia SKKPB skorzystać w czwartek jednak nie mogło, bowiem jego przedstawiciel, Dariusz Boruszewski, nie został jeszcze zaprzysiężony (mandat zdobył w drodze rezygnacji zeń przez wspomnianego Mariusza Wołosza, gdy ten został wiceprezydentem). - Zresztą głos sprzeciwu wobec obcięcia środków na remont stadionu i tak niczego by nie zmienił. Koalicja miała większość - rozkłada ręce Zeiske.
W czwartek rada miasta zdecydowała, że na modernizację stadionu nie zostanie przeznaczona nawet złotówka. A PZPN z każdym rokiem zastrzeżeń do obiektu przy Olimpijskiej ma coraz więcej. Decyzja skreślająca z budżetu miasta na rok 2011 kwotę 8,5 mln złotych jest czytelnym dla piłkarskiej centrali głosem, że Bytom - jako miasto - ekstraklasowej piłki u siebie nie chce.
Ironia całej sytuacji polega na tym, że właśnie z list "Przyjaznego Miasta" startowali w wyborach do rady członkowie Stowarzyszenia Kibiców Klubu Polonia Bytom! - Ze strony "PM" nie było jednak mamienia nas obietnicami na temat modernizacji stadionu, więc trudno dziś mówić o rozczarowaniu postawą radnych reprezentujących to ugrupowanie - mówi na łamach "Sportu" Maciej Zeiske, szef SKKPB. - My z kolei też stawialiśmy sprawę jasno: jeżeli będzie w radzie głosowanie dotyczące spraw sportu, będziemy czuć się zwolnieni z "partyjnej dyscypliny" -dodaje.
Z tego ostatniego ustalenia SKKPB skorzystać w czwartek jednak nie mogło, bowiem jego przedstawiciel, Dariusz Boruszewski, nie został jeszcze zaprzysiężony (mandat zdobył w drodze rezygnacji zeń przez wspomnianego Mariusza Wołosza, gdy ten został wiceprezydentem). - Zresztą głos sprzeciwu wobec obcięcia środków na remont stadionu i tak niczego by nie zmienił. Koalicja miała większość - rozkłada ręce Zeiske.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów