"Sponsor dla Ruchu? Wiele zależy od wewnętrznych spraw klubu"

16.02.2011
- O ile wiem, w Ruchu nie ma zgody między radą nadzorczą a zarządem. Rozmowy z potencjalnym sponsorem będą mocno utrudnione, jeśli te rzeczy nie zostaną poukładane - mówi Andrzej Kotala.
Wygrywając jesienne wybory na prezydenta Chorzowa, Kotala sprawił chyba największą niespodziankę w skali całego kraju. W I turze stosunek głosów wynosił 45 do 22 procent na rzecz jego konkurenta, Marka Kopla. W dogrywce większość ludzi zagłosowała na Andrzeja Kotalę. Także kibice Ruchu Chorzów, którzy liczą na inne podejście nowego prezydenta do ich klubu.

- Na pewno sponsor strategiczny, ktoś taki jak Allianz w Zabrzu, byłby mile widziany w klubie i w mieście, przed którym stoi zadanie przebudowy stadionu. I... to właściwie wszystko, co mogę powiedzieć w tym momencie - mówi w wywiadzie dla dzisiejszego wydania "Sportu" Kotala.

Prezydent przestrzega, że najpierw pewne rzeczy muszą zostać poukładane w samym klubie. - O ile wiem, w łonie władz dochodzi do różnych tarć, nie ma zgody między radą nadzorczą a zarządem. Jeśli pewne rzeczy nie zostaną na tej linii ostatecznie wyjaśnione i poukładane, to rozmowy z potencjalnym sponsorem będą mocno utrudnione - podkreśla.

Kotala zapewnia przy okazji, że Ruch stanowi priorytet wśród klubów sportowych w mieście. Niestety, kwoty przeznaczane na sport w Chorzowie będą mniejsze w porównaniu do ubiegłego roku. - Budżet miasta nie jest bowiem, niestety, zbilansowany. Z kolei prognoza finansowa jest niekorzystna również dla roku 2012. W związku z tym musieliśmy wykonać pewne ruchy, aby zmniejszyć wydatki choćby po to, by w przyszłości miasto mogło zaciągać kredyty inwestycyjne - tłumaczy.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również