"Śpiewanie mi nie idzie. A gotowanie? Z tym jest jeszcze gorzej"
26.12.2010
Piłkarz Święta Bożego Narodzenia spędza w gronie rodzinnym, a podczas kolędowania raczej stara się nie wchodzić w paradę innym, bo, jak sam uważa, lepiej wychodzi mu gra w piłkę niż wokal. - No, śpiewanie nie jest moją najmocniejszą stroną. Stąd też chyba śpiewać nie lubię. Gdy przychodzi czas kolędowania, zawsze wydobywam z siebie głos pół tonu niższy aniżeli pozostali członkowie rodziny. Zostałem po prostu obdarowany lepszymi nogami niż strunami głosowymi - mówi z uśmiechem zawodnik gliwiczan.
Kolejną nie najlepszą stroną popularnego "Podgóra" jest gotowanie. Od kuchni trzyma się z dala, nie bez powodu. - Gotowanie i kuchnia - jak sobie o tym pomyślę, to zdaję sobie sprawę, że jednak mimo wszystko... lepiej kolęduję niż gotuję. Na szczęście w domu są mistrzowie kuchni, tacy jak moja żona i mama. Gdyby nie one, to aż sobie nie wyobrażam jakby wyglądał wigilijny stół - śmieje się wychowanek Piasta.
Kolejną nie najlepszą stroną popularnego "Podgóra" jest gotowanie. Od kuchni trzyma się z dala, nie bez powodu. - Gotowanie i kuchnia - jak sobie o tym pomyślę, to zdaję sobie sprawę, że jednak mimo wszystko... lepiej kolęduję niż gotuję. Na szczęście w domu są mistrzowie kuchni, tacy jak moja żona i mama. Gdyby nie one, to aż sobie nie wyobrażam jakby wyglądał wigilijny stół - śmieje się wychowanek Piasta.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów