Speckomisja w Chorzowie? "Zawodnik za 1,5 mln nadal aktualny"

17.02.2011
Mimo że start rundy wiosennej zbliża się wielkimi krokami, w Chorzowie w dalszym ciągu nie wykluczają transferowego hitu. Działacze zamierzają wprowadzić speckomisję transferową.
- Na klasowego piłkarza możemy wydać nawet 1,5 miliona złotych - mówił nie tak dawno Janusz Paterman, członek rady nadzorczej Ruchu. Jak na razie, takiego drogiego wzmocnienia w Chorzowie nie było. Są za to uszczypliwe komentarze. - Można sobie kpić do woli, ale hasło, że wydamy na dobrego zawodnika 1,5 miliona złotych, jest nadal aktualne - zapewnia Paterman.

- Czasami trzeba sprowokować pewne ruchy. Po tej deklaracji do klubu zaczęły napływać oferty menadżerów. O naszym zainteresowaniu Argentyńczykiem z Grecji poszła w świat  fama i błyskawicznie dostrzegli go Włosi. My napastnika nadal szukamy, ale nic na siłę - mówi działacz.

Zdaniem Patermana, jedną z największych bolączek polskiej piłki są menadżerowie. Jak rozwiązać ten problem? W Chorzowie mają pomysł. - Wkrótce powołamy do życia speckomisję transferową. Wytaczałby ona wizje i kierunki transferowe. Także dla Młodej Ekstraklasy i naszego narybku - wyjaśnia członek rady nadzorczej.

Kto wchodziłby w skład speckomisji? - Trener, przedstawiciel rady nadzorczej i jeszcze ze dwie, trzy osoby. Najlepiej były zawodnik, a później dobry trener.Takim człowiekiem jest Jerzy Wyrobek. Widziałbym chętnie także Edwarda Lorensa - wyjaśnia Paterman.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również