Specjalista od debiutów znowu odpalił
17.07.2016
Była 64 minuta gry. Ruchowi druga połowa inauguracyjnego starcia z łęcznianami nie układała się najlepiej. Goście niepokojąco często zagrażali bramce Wojciecha Skaby, a Ruch zgubił gdzieś pewność w utrzymywaniu się przy piłce prezentowaną przed przerwą. Ale 19 minut po wznowieniu gry chorzowianie przeprowadzili śliczną, wielopodaniową akcję. Arak uczestniczył w niej od początku, a później zamknął całość kierując piłkę do siatki po podaniu od Martina Konczkowskiego. - To była najlepsza akcja tego spotkania. Udało nam się wymienić szybko piłkę pod szesnastką Górnika, cieszę się, że Martin mnie wypatrzył, strzeliłem bramkę i jestem bardzo zadowolony - radował się zdobywca premierowego gola w tym sezonie przy Cichej.
Dla Araka mecz z Górnikiem był debiutem nie tylko w barwach Ruchu, ale też na boiskach Ekstraklasy. Kto znał przeszłość wychowanka Victorii Głosków, śmiało mógł stawiać na to, że 21-latek trafi w tym spotkaniu do siatki. W swoim pierwszym meczu na szczeblu Młodej Ekstraklasy w barwach Legii zdobył dwie bramki, podobnie było w pierwszym ligowym występie w barwach Zagłębia Sosnowiec. - W porównaniu z I ligą jest duża różnica. Kultura, większy szacunek do posiadania piłki - sama gra sprawia większą przyjemność, choć trzeba się naharować - dzielił się spostrzeżeniami z debiutu napastnik Ruchu.
- To dopiero pierwszy mecz, każdą wygraną trzeba przyjmować z pokorą bo przed nami jeszcze wiele spotkań. Ale sam nie mogę się doczekać tego kolejnego, w Białymstoku - uśmiechał się po zakończeniu meczu 21-letni napastnik. Pytanie tylko co na to trener Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec "niebieskich" ma teraz całkiem przyjemny ból głowy. W 2 kolejce jeszcze raz postawi od pierwszych minut na swojego nowego zawodnika, czy posadzi go na ławce kosztem zregenerowanego już po EURO Mariusza Stępińskiego, który w końcówce meczu z Łęczną zapewnił Ruchowi zwycięstwo? A może znajdzie na boisku miejsce dla obu swoich strzelb?
Dla Araka mecz z Górnikiem był debiutem nie tylko w barwach Ruchu, ale też na boiskach Ekstraklasy. Kto znał przeszłość wychowanka Victorii Głosków, śmiało mógł stawiać na to, że 21-latek trafi w tym spotkaniu do siatki. W swoim pierwszym meczu na szczeblu Młodej Ekstraklasy w barwach Legii zdobył dwie bramki, podobnie było w pierwszym ligowym występie w barwach Zagłębia Sosnowiec. - W porównaniu z I ligą jest duża różnica. Kultura, większy szacunek do posiadania piłki - sama gra sprawia większą przyjemność, choć trzeba się naharować - dzielił się spostrzeżeniami z debiutu napastnik Ruchu.
- To dopiero pierwszy mecz, każdą wygraną trzeba przyjmować z pokorą bo przed nami jeszcze wiele spotkań. Ale sam nie mogę się doczekać tego kolejnego, w Białymstoku - uśmiechał się po zakończeniu meczu 21-letni napastnik. Pytanie tylko co na to trener Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec "niebieskich" ma teraz całkiem przyjemny ból głowy. W 2 kolejce jeszcze raz postawi od pierwszych minut na swojego nowego zawodnika, czy posadzi go na ławce kosztem zregenerowanego już po EURO Mariusza Stępińskiego, który w końcówce meczu z Łęczną zapewnił Ruchowi zwycięstwo? A może znajdzie na boisku miejsce dla obu swoich strzelb?
Polecane
Ekstraklasa