Sparing w przerwie na grę kadry? Ruch nie skorzysta z okazji
14.11.2013
- Niektóre drużyny decydowały się na takie rozwiązania, my nie uznaliśmy tego za konieczność. Pamiętajmy, że po tej przerwie na mecze reprezentacji w końcówce listopada i na początku grudnia gramy wiele spotkań w krótkim odstępie czasu. Teraz jest ostatnia możliwość na zregenerowanie sił, ale i pracę nad poprawą mankamentów które wciąż są w naszej grze - tłumaczy trener Jan Kocian.
Szkoleniowiec chorzowian przekonuje, że sparingpartner nie jest potrzebny "Niebieskim" również z innego powodu. - W sobotę grają mecz nasze trzecioligowe rezerwy. Tam zagra każdy z zawodników, który ostatnimi czasy spędził mniej czasu na boisku. Podkreślam: każdy. Z kolei tym, którzy od czasu mojego przyjścia do klubu grają niemal wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasu należy się chwila oddechu - tłumaczy Kocian.
Na początku tygodnia piłkarze Ruchu przeszli szereg badań szybkościowych i wydolnościowych. - Monitorujemy zawodników regularnie, dzięki czemu jest materiał do porównania z poprzednimi sprawdzianami. Takie badania pomagają też obrać kierunek w pracy z poszczególnymi graczami - mówi trener Kocian. Samych wyników nie zamierza jednak komentować. - To są informacje do wiadomości sztabu szkoleniowego i nie będziemy się nimi dzielić - ucina krótko Słowak.
W Chorzowie z jednej strony chcą wykorzystać dwutygodniową pauzę w ligowych rozgrywkach z drugiej wcale nie są szczęśliwi że taka przerwa nastąpiła. Nawet mimo porażki w ostatnim meczu w Poznaniu. - Czujemy się dobrze, czujemy się mocni, moglibyśmy grać - uśmiecha się słowacki szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa