Sosnowiczanie "zagotowani" po remisie z drużyną czuba tabeli
- Na pewno nie zyskaliśmy dziś jednego punktu, tylko straciliśmy dwa! Znowu tracimy bramkę po stałym fragmencie gry, gdy zabrakło pokrycia i asekuracji rywala. Ta głupio stracona bramka sprawia, że nie odrabiamy strat - rytował się strzelec gola w tym spotkaniu, Rafał Jankowski. Rację koledze przyznał Marcin Lachowski, który również nie potrafił opanować nerwów.
- Brzydko mówiąc, jestem "zagotowany"! W tej lidze jak się strzela jedną bramkę w 70. minucie, to trzeba taki mecz wygrać, a nie zaraz stracić gola. Musimy przeanalizować tę straconą bramkę, bo w naszym wykonaniu obrona przy stałych fragmentach gry to jest koszmar. To jest największe zagrożenie dla nas. Coś z tym musimy zrobić - wściekał się piłkarz. - Na pewno jednak nie rezygnujemy z walki o utrzymanie - dodał.