Snajper Zagłębia Sosnowiec: Marcin Suchański uratował mi tyłek

26.05.2012
Rafał Jankowski nie wpisał się dzisiaj na listę strzelców w meczu z Ruchem Zdzieszowice. A okazje miał. - Chociaż jedną powinienem wykorzystać - przyznaje król strzelców II ligi zachodniej.

- Nie udało nam się to spotkanie, szczególnie w ofensywie. W moim wykonaniu też było słabo, miałem dwie sytuacje, z których chociaż jedną powinienem wykorzystać. Mieliśmy swoje sytuacje, była poprzeczka, było świetne uderzenie Marcina Lachowskiego z wolnego, no ale bramka dzisiaj była jak zaczarowana - mówi Jankowski, który pod koniec pierwszej połowy znalazł się w dogodnej sytuacji, w której postanowił przelobować bramkarza Ruchu.

- Przy mojej sytuacji do zdobycia bramki powinienem normalnie uderzyć pasówką, a nie próbować podcinek, szczególnie przy wyniku 0-0. Za chwilę mogło się to zemścić, ale świetnie Marcin Suchański można powiedzieć, że uratował mi tyłek, bo tak by było 0-1 do przerwy - przyznaje Jankowski.

źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również