Smyła : "Odejdę jeśli nie będzie awansu"

06.03.2015
Jasny cel stawia sobie i drużynie trener Zagłębia Sosnowiec. przed startem rozgrywek II ligi
Łukasz Sobala/PressFocus
Zagłębie swój pierwszy mecz rozegra w Brzesku z tamtejszym Okocimskim KS. Już od pierwszego meczu sosnowiczanie mają gonić czołówkę. Do miejsca premiowanego awansem tracą 6 punktów co przy dobrym starcie pozwala realnie myśleć o awansie do I ligi.

„Stwierdziłem, że jeśli nie uda się awansować, to odchodzę. W klimacie żądań ze strony kibiców pracować jest bardzo ciężko” – mówi trener Smyła. W ostatnich latach drużynę budowano z myślą o natychmiastowych sukcesach. Nie dbano o przyszłość. Wynik był potrzebny na już. Tak jest i tym razem, kibice postawili jasny cel i będą bezlitośnie rozliczać piłkarzy i sztab szkoleniowy.

Szkoleniowiec często podkreśla, że drużyna jest „w budowie” co kibice mają mu za złe. Wydaje się to jednak rozsądnym podejściem, gdyż dotychczasowy system się nie sprawdzał. Skoro przez kilka lat co sezon celem jest awans, a nie udaje się go osiągnąć oznacza to, że należy coś zmienić.

Mirosław Smyła chciałby, aby w zespole grali piłkarze sosnowieckiej akademii. Skoro nie udawało się doświadczonym piłkarzom, może sosnowiecka młodzież doprowadzi Zagłębie do upragnionego awansu.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również