Smutny weekend. Niby tylko jedna porażka, a zewsząd złe wieści...

14.10.2012
Weekend bez ekstraklasowej piłki zaczął się nieźle. W reprezentacji Polski zadebiutował Arkadiusz Milik, a w podstawowym składzie zagrał Arkadiusz Piech. Później było już tylko gorzej...
Na początek nieźle...
Szansy pokazania się w reprezentacji Polski nie dostali w piątek Łukasz Skorupski i Adam Danch, ale nastąpił najbardziej wyczekiwany debiut - 18-letniego Arkadiusza Milika, napastnika Górnika Zabrze. Wychowanek Rozwoju Katowice niczym się nie wyróżnił, ale dobrze, że brał udział w pierwszym zwycięstwie reprezentacji Polski na Stadionie Narodowym. Zadowolony z siebie nie mógł być do końca Arkadiusz Piech, który w pierwszej połowie zmarnował znakomitą sytuację po podaniu Pawła Wszołka i został zmieniony już w przerwie.

... a potem tylko gorzej
W ten sam piątkowy wieczór I-ligową kolejkę zainaugurował GKS Katowice. Pierwszy i jak się okazało ostatni, sukces GieKSy - mecz z Miedzią Legnica ostatecznie się odbył. Trybuny jednak świeciły pustkami, co rozczarowało zawodników. - My wychodzimy, zapier... ile mamy sił, jest ambicja i walka oraz nie najgorsza gra. Kibiców jest nie za dużo i mamy poczucie, że zaraz sami z tym zostaniemy. A pan Król ma to wszystko w d... - mówił w przypływie szczerości Grzegorz Fonfara. Czyli katowickie nastroje w pigułce. Na boisku też skończyły się cuda. GieKSa w trzech kolejnych meczach wygrywała wbrew temu, co działo się w klubie. Teraz przegrała, a trener Miedzi mocno przemówił na konferencji prasowej. - Nie wyobrażam sobie, jako Polak, aby ten klub zniknął z mapy! Współczuję trenerowi, zawodnikom i zarządowi. Należy obudzić miasto, prezydenta, aby ratować GKS - powiedział Bogusław Baniak.

Beniaminek beniaminkowi... równy
Stomil Olsztyn to taki beniaminek, po którym nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać. Raz remisuje z Flotą Świnoujście, jako jedyny w tym sezonie odbierając jej punkty, by chwilę wcześniej przegrać haniebnie wysoko z Zawiszą Bydgoszcz. A w międzyczasie czterema bramkami demoluje Sandecję Nowy Sącz. GKS Tychy z kolei jest bardzo powtarzalny. Jeśli akurat ma serię zwycięstw, to najpewniej wygra. Jeśli natomiast trwa passa meczów bez wygranej, to trzech punktów nie uda się zgarnąć i tym razem. Po dobrych wynikach zawodników Piotra Mandrysza, teraz przychodzi się cieszyć z tego, że udało się utrzymać 6-punktową przewagę nad strefą spadkową.

Też współczujemy trenerom...
Żal było patrzeć na starcie dwóch sporych jak na nasze warunki firm, które łącznie mają na koncie cztery mistrzostwa Polski - Polonii Bytom z Łódzkim KS-em. Obie drużyny przystępowały do meczu upokorzone - zajmowały ostatnie miejsca w tabeli, tydzień temu bytomianie przegrali 1-4 z Dolcanem Ząbki, łodzianie 1-7 z Flotą Świnoujście. Trudno było się spodziewać dobrego widowiska i... tak też było. Chaos, przypadek, surowizna techniczna. Cytując Oresta Lenczyka, 95 deko ambicji, 5 deko umiejętności. - Nieprzypadkowo oba zespoły zajmują te miejsca w tabeli, które zajmują. Poziom jest niski, I liga wielu zawodników przerasta. Współczuję Jackowi, nie wiem, czy on mi też, że z takimi zawodnikami musimy współpracować. Przykro było patrzeć, jak się niektórzy męczyli na boisku - stwierdził Marek Chojnacki, trener łodzian. A Kamil Białkowski przyznał, że w Bytomiu jest tak zła sytuacja, że trzech zawodników przyszło na trening dzień przed meczem bez śniadania.

Mistrz jedyny w swoim rodzaju
Wiemy, że to tylko sparing i nie można do tego przywiązywać zbyt dużej wagi, ale... czy jest na świecie drugi mistrz kraju, który w test-meczu z wicemistrzem traci pięć bramek? Pod nieobecność Arkadiusza Piecha, dla Ruchu strzelali inni napastnicy - Maciej Jankowski, Andrzej Niedzielan i Mateusz Kwiatkowski - co pozwoliło zdemolować Śląsk Wrocław 5-2. W 140-minutowym maratonie Górnik Zabrze ograł 3-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała. Latem bielszczanie wygrywali chociaż w sparingach...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również