- Kolejny mecz na swoim boisku i znów tylko remis - kręcił głową Franciszek Smuda, trener Wisły Kraków. Jego zawodnicy zremisowali z Ruchem Chorzów 2:2.
Smuda po remisie z Ruchem: Nie jestem zadowolony
11.08.2014
- Mecz do przerwy mógł być rozstrzygnięty, podobnie jak w Poznaniu. Niestety, piłka nie chciała wpaść do bramki. Plusem jest jednak to, że mamy sytuacje - zaznacza Smuda.
Po przerwie szkoleniowiec postawił wszystko na jedną kartkę i za defensywnego pomocnika Alana Urygę wprowadził skrzydłowego Emmanuela Sarkiego. - Z remisu nie byłem zadowolony, więc szukałem rozwiązania w ataku. Chcieliśmy zaskoczyć szybkim Sarkim, ale nie zawsze to się udaje - przyznał Smuda.
Po przerwie szkoleniowiec wpuścił na boisko też Tomasza Zająca. - Gra bez kompleksów i jeśli wszystko mu wychodzi, to jest OK. Niektóre jego straty kosztują mnie jednak dużo zdrowia i nad tym musi popracować - podkreśla szkoleniowiec Wisły.
Krakowianie kolejne spotkanie grają w niedzielę na swoim stadionie z Lechią Gdańsk. - W tym meczu musimy przełamać nieudolność strzelecką - podkreśla Smuda.
Po przerwie szkoleniowiec postawił wszystko na jedną kartkę i za defensywnego pomocnika Alana Urygę wprowadził skrzydłowego Emmanuela Sarkiego. - Z remisu nie byłem zadowolony, więc szukałem rozwiązania w ataku. Chcieliśmy zaskoczyć szybkim Sarkim, ale nie zawsze to się udaje - przyznał Smuda.
Po przerwie szkoleniowiec wpuścił na boisko też Tomasza Zająca. - Gra bez kompleksów i jeśli wszystko mu wychodzi, to jest OK. Niektóre jego straty kosztują mnie jednak dużo zdrowia i nad tym musi popracować - podkreśla szkoleniowiec Wisły.
Krakowianie kolejne spotkanie grają w niedzielę na swoim stadionie z Lechią Gdańsk. - W tym meczu musimy przełamać nieudolność strzelecką - podkreśla Smuda.
Polecane
Ekstraklasa