Słowak nie zostanie piłkarzem Polonii. Odwieszą Grzyba?

19.02.2010
Peter Petrasz zrezygnował z propozycji Polonii. - Sytuacja jest poważna. Nie mam defensywnego pomocnika - kręci głową Jurij Szatałow i przyznaje, że chętnie skorzystałby z usług Rafała Grzyba.
31-letni Słowak miał być dużym wzmocnieniem. Grał w reprezentacji swojego kraju i w Lidze Mistrzów. Przed wylotem na zgrupowanie do Turcji ustalił z działaczami Polonii warunki kontraktu. Wystarczyła akceptacja trenera Jurija Szatałowa, który zobaczył Petrasza w sparingu i stwierdził, że chce, aby ten został w jego zespole. Niespodziewany zwrot akcji miał miejsce po powrocie. Zawodnik oznajmił, że jednak nie podpisze umowy z klubem z Bytomia.

- Gdybyśmy mieli pieniądze, to można byłoby jeszcze kogoś kupić, a tak? Mamy problem - nie ukrywa Jurij Szatałow, bo za tydzień nie będzie mógł on skorzystać z dwóch podstawowych dotąd pomocników. Mowa o kontuzjowanym Szymonie Sawali (wróci do treningów za dwa tygodnie), a także zawieszonym Rafale Grzybie. Co ciekawe, Szatałow już w trakcie zgrupowania w Alanyi dzwonił do działaczy z pytaniem, czy mogą przywrócić do drużyny "Grzybka". - Byłem pierwszą osobą, która była przeciwna tej decyzji. Nadal uważam, że to nie było dobre posunięcie. Ale to nie ja zawieszałem tego piłkarza, więc i ja go nie mogę odwiesić - dodaje.

Dodajmy, że bardzo dobrze wypadły ostatnie badania wydolnościowe zespołu. Nie ćwiczą z Polonią dwaj zawodnicy, którzy już przedwcześnie wrócili z Turcji: Wojciech Reiman i Piotr Kulpaka. Pierwszy powinien lada dzień wznowić treningi, zaś drugi jest wciąż leczony.

Jutro Polonia rozegra w Bytomiu mecz kontrolny ze słowackim MFK Rużomberok. Z naszych informacji wynika, że być może pojawi się nowy zawodnik, który może rozwiąże problem.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również