Słowa Marcina Radzewicza wywołały burzę w szatni Polonii

06.04.2011
Nieciekawie jest z powodu problemów finansowych klubów, a do tego brakuje wyników. Skutki? Piłkarzom puszczają nerwy przed kamerami i potem mają z tego powodu problemy w szatni.
- To nie okręgówka! Na takim poziomie jak ekstraklasa nie możemy tracić takich bramek, jak z Zagłębiem, bo to po prostu katastrofa - grzmiał Marcin Radzewicz przed kamerą Orange Sport. Dodał, że z taką grą Polonia nie utrzyma się w ekstraklasie.

Postawienie sprawy w taki sposób nie spodobało się innym zawodnikom z Bytomia, dlatego w szatni tego zespołu na początku tygodnia panowała napięta atmosfera.

W dodatku drużyna wciąż czeka na pieniądze. - Trudno doprawdy nie słyszeć tych rozmów, które na co dzień toczone są w szatni. Jestem pewien, że działacze mają świadomość, jak bardzo te okoliczności odciskają się na mentalnym przygotowaniu zawodników - stwierdza trener Robert Góralczyk.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również