"Śląskie z nogą w głowie": Piast już powinien się martwić

09.04.2013
Dobre wyniki Piasta Gliwice cieszą i niewykluczone, że beniaminek faktycznie wykorzysta słabość ligi, awansując do pucharów. Ale już teraz trzeba myśleć o następnym sezonie, bo stałe fragmenty kiedyś przestaną działać.
Piast Gliwice notuje tak dobre wyniki (nie mylić z: gra tak dobrze), że lada moment będzie najlepszą śląską drużyną i zaczyna mieć jakieś szanse na europejskie puchary. O ile „wyścig” o mistrzostwo wygląda żałośnie, to ten o trzecie miejsce jest jeszcze gorszy. Górnik, który na wiosnę nie zagrał jeszcze dobrego meczu, Śląsk, który dobrego meczu nie zagrał od półtora roku, Lechia, czyli najbardziej nijaka drużyna ligi. No i ten Piast.

Nie jest wykluczone, że beniaminek wykorzysta nijakość ekstraklasy i faktycznie zajmie miejsce pucharowe. Nie musi być nawet trzeci. Jeśli Śląsk zajmie trzecie miejsce i w finale Pucharu Polski trafi na Legię, to także czwarta pozycja w lidze da awans do pucharów. Ale na miejscu gliwiczan jednak bym uważał. Nie odlatywał. Już myślałbym o następnym sezonie.

Dopiero w nim okaże się czy w Gliwicach potrafili wyciągnąć wnioski ze swoich i cudzych błędów. Swoich, bo już raz Piast w drugim sezonie spadł z ekstraklasy. Cudzych, bo jest ryzyko, że gliwiczanie popełnią błąd Podbeskidzia. „Piastunki” chętnie czerpią zasoby ludzkie z Bielska-Białej: Marcin Brosz, Marek Matuszek, Michał Wilk, Bogdan Wilk (pamiętajcie, menedżer, nie kierownik!!!), Tomasz Mikołajko. Niech też czerpią wiedzę. Bo mniej więcej w analogicznym okresie poprzedniego sezonu, Podbeskidzie zajmowało piąte miejsce i jej mecz z Koroną Kielce okrzyknięto mianem „walki o puchary”. Jak było, wszyscy pamiętają. Ani kielczan nie było w Europie, ani bielszczan.

To właśnie teraz jest dla Piasta najtrudniejszy moment. Nie można nic zepsuć w dobrze funkcjonującej maszynie. Trzeba wypłacić wszystkie obiecane premie. Trzeba zatrzymać największe gwiazdy. Najważniejsze: NIE POPADAĆ W SAMOZACHWYT (zwłaszcza obowiązuje prezesa i asystenta trenera). Drużynę latem trzeba bezwzględnie wzmocnić. Nie zmienić, tylko wzmocnić.

PRZECZYTAJ CAŁY TEKST NA "ŚLĄSKIM Z NOGĄ W GŁOWIE"

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również