Śląsk Wrocław – Piast Gliwice. Najlepszą obroną jest atak?

17.10.2014
Po blisko dwóch tygodniach przerwy Ekstraklasa wraca do regularnej gry. Wraz z nią wraca także gliwicki Piast. Czy po zwycięstwie nad mistrzami Polski uda się „Piastunkom” osiągnąć równie satysfakcjonujący rezultat we Wrocławiu? Sebastian Mila i spółka są zapewne zupełnie odmiennego zdania.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Bohater niedawnych reprezentacyjnych bojów z Niemcami i Szkocją to naturalnie nie jedyny groźny zawodnik Śląska, na którego powinni uważać gliwiczanie. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego to przecież także solidny Piotr Celeban w defensywie, czy też bramkostrzelny duet słowacko – portugalski: Robert Pich i Flavio Paixao.

Między innymi właśnie dzięki tym zawodnikom wrocławianie zajmują aktualnie wysoką, czwartą lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy i tracą do zabrzańskiego lidera zaledwie jeden punkt. Jakby tego było mało Śląsk pozostaje niepokonaną od czterech spotkań drużyną, która ostatni raz poległa po pasjonującym pojedynku z warszawską Legią (3:4).

No właśnie – warszawska Legia. Mistrzowie Polski pokonali Śląsk jedną bramką, a parę tygodni później ulegli Piastowi różnicą dwóch goli. Czy to stawia w roli faworytów gości z Gliwic? Oczywiście, że nie. Mecz, meczowi nie jest równy, a jak nieprzewidywalna potrafi być piłka nożna pokazały chociażby ostatnie porażki europejskich tuzów w konfrontacji ze słabszymi teoretycznie reprezentacjami.
Faworytem pozostaje więc ekipa trenera Pawłowskiego ale we Wrocławiu wszystko może się wydarzyć. Bo choć na papierze ciekawiej prezentuje się kadra zdobywców Superpucharu sprzed dwóch lat, to czy cokolwiek stoi na przeszkodzie by Kamil Wilczek ponownie zaliczył hat-tricka?

Ważne będzie by Piast dobrze wszedł w ten mecz. By nie skupiał się wyłącznie na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki, jak to miało miejsce w niedawno przegranym spotkaniu z Koroną. Jeżeli zespół Angela Pereza Garcii zagra odważnie, z pełnym zaangażowaniem oraz determinacją, to i przeżywający „drugą młodość” Sebastian Mila może nie powstrzymać śląskich gości.

Sobotnia rywalizacja na Stadionie Miejskim rozpocznie się o 15:30.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również