Śląsk - Ruch 1-0. Znów przegrali, znów nie zdobyli bramki...
02.09.2012
Wydarzenie
87. minuta. Marcin Malinowski fatalnie wycofał piłkę i w konsekwencji przejął ją Johan Voskamp. Wydawało się, że sytuację uratował Marek Szyndrowski, ale po chwili dostrzegł zagranie ręką Marcina Kikuta i wskazał na jedenasty metr. Malinowski upadł na ziemię i chwycił się za głowę. Kapitan Ruchu tydzień temu fatalnie zagrał w Łodzi, dziś popełnił kardynalny błąd w meczu ze Śląskiem.
Bohater
Marek Szyndrowski. Zdecydowanie najbardziej solidny zawodnik na boisku. Ratował sytuację w kilku sytuacjach, "łatał dziury" w defensywie.
Rozczarowanie
Andrzej Niedzielan. Dostał szansę, wyszedł w pierwszym składzie, lecz znów zawiódł. Doświadczony napastnik jest daleki od optymalnej dyspozycji. Kiedy wydawało się, że Ruch może zmontować ciekawą akcję, "Wtorek" nie pilnował pozycji spalonej i sędzia boczny podnosił chorągiewkę boczną. Kolejny słaby mecz rozegrał też bezbarwny Łukasz Janoszka.
Co ciekawego
- Kibice Ruchu pewnie przecierali oczy, kiedy zobaczyli wyjściowy skład Ruchu. Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech na ławce rezerwowych. W ataku wyszli tymczasem Marek Zieńczuk i Andrzej Niedzielan. Na prawym skrzydle wystąpił z kolei Pavel Sultes.
- Na ligowe boiska wrócił również Marcin Kikut. Wystąpił na pozycji, na której ostatnio grał Żeljko Djokić. Nowy zawodnik Ruchu spisał się solidnie. Zaliczyłby ten występ do udanych, gdyby nie feralne zagranie ręką...
- Dodajmy, że chorzowianie szybko zmienili ustawienie. Zieńczuk wrócił na skrzydło, zaś Sultes został przesunięty do linii ataku.
- Ruch w pierwszej połowie skupił się w pełni na defensywie. Efekt? Ani jednego strzału oddanego na bramkę Śląska! Wrocławianie próbowali, ale robili to niecelnie.
- Ledwie Arkadiusz Piech pojawił się na boisku, a od razu Ruch zaczął zagrażać bramce przeciwnika. Reprezentant Polski dwukrotnie znalazł się w dogodnych sytuacji. I dwukrotnie spudłował.
- 1300 kibiców Ruchu wybrało się do Wrocławia i w aktywny sposób wspierało swoich piłkarzy.
- 300. mecz w ekstraklasie rozegrał dziś Marek Zieńczuk.
87. minuta. Marcin Malinowski fatalnie wycofał piłkę i w konsekwencji przejął ją Johan Voskamp. Wydawało się, że sytuację uratował Marek Szyndrowski, ale po chwili dostrzegł zagranie ręką Marcina Kikuta i wskazał na jedenasty metr. Malinowski upadł na ziemię i chwycił się za głowę. Kapitan Ruchu tydzień temu fatalnie zagrał w Łodzi, dziś popełnił kardynalny błąd w meczu ze Śląskiem.
Bohater
Marek Szyndrowski. Zdecydowanie najbardziej solidny zawodnik na boisku. Ratował sytuację w kilku sytuacjach, "łatał dziury" w defensywie.
Rozczarowanie
Andrzej Niedzielan. Dostał szansę, wyszedł w pierwszym składzie, lecz znów zawiódł. Doświadczony napastnik jest daleki od optymalnej dyspozycji. Kiedy wydawało się, że Ruch może zmontować ciekawą akcję, "Wtorek" nie pilnował pozycji spalonej i sędzia boczny podnosił chorągiewkę boczną. Kolejny słaby mecz rozegrał też bezbarwny Łukasz Janoszka.
Co ciekawego
- Kibice Ruchu pewnie przecierali oczy, kiedy zobaczyli wyjściowy skład Ruchu. Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech na ławce rezerwowych. W ataku wyszli tymczasem Marek Zieńczuk i Andrzej Niedzielan. Na prawym skrzydle wystąpił z kolei Pavel Sultes.
- Na ligowe boiska wrócił również Marcin Kikut. Wystąpił na pozycji, na której ostatnio grał Żeljko Djokić. Nowy zawodnik Ruchu spisał się solidnie. Zaliczyłby ten występ do udanych, gdyby nie feralne zagranie ręką...
- Dodajmy, że chorzowianie szybko zmienili ustawienie. Zieńczuk wrócił na skrzydło, zaś Sultes został przesunięty do linii ataku.
- Ruch w pierwszej połowie skupił się w pełni na defensywie. Efekt? Ani jednego strzału oddanego na bramkę Śląska! Wrocławianie próbowali, ale robili to niecelnie.
- Ledwie Arkadiusz Piech pojawił się na boisku, a od razu Ruch zaczął zagrażać bramce przeciwnika. Reprezentant Polski dwukrotnie znalazł się w dogodnych sytuacji. I dwukrotnie spudłował.
- 1300 kibiców Ruchu wybrało się do Wrocławia i w aktywny sposób wspierało swoich piłkarzy.
- 300. mecz w ekstraklasie rozegrał dziś Marek Zieńczuk.
Polecane
Ekstraklasa