Śląsk - Ruch 0-0. "Niebiescy" wykonali połowę planu
27.09.2009
"Niebiescy" wrócą na Cichą z jednym punktem, choć mogli zdobyć we Wrocławiu trzy. Niestety dla Ruchu najlepszą w meczu okazję zmarnował Niedzielan. - Wyszedłem idealnie sam na sam z bramkarzem. Ten jednak mnie wyczekał i wykazał się dobrym refleksem. To powinna być bramka - złościł się popularny "Wtorek".
Swoje okazje mieli także gospodarze, ale bardzo dobrze dysponowany w bramce chorzowian był Pilarz. Golkiper przyjezdnych najpierw znakomicie obronił strzał głową Szewczuka. A w drugiej połowie powstrzymał w sytuacji jeden na jeden szarżującego Bilińskiego. - Graliśmy z wiceliderem i wiedzieliśmy, że nie będzie nam łatwo o zwycięstwo - powiedział obrońca Śląska, Jarosław Fojut.
Podopieczni Waldemara Fornalika nie zdołali wygrać, ale z wyniku spotkania mogą być chyba zadowoleni. - Szkoda, że nie udało się niczego strzelić, bo przyjechaliśmy do Wrocławia po całą pulę. Naszym priorytetem było jednak, aby bramki nie stracić - podkreślił Artur Sobiech.
Swoje okazje mieli także gospodarze, ale bardzo dobrze dysponowany w bramce chorzowian był Pilarz. Golkiper przyjezdnych najpierw znakomicie obronił strzał głową Szewczuka. A w drugiej połowie powstrzymał w sytuacji jeden na jeden szarżującego Bilińskiego. - Graliśmy z wiceliderem i wiedzieliśmy, że nie będzie nam łatwo o zwycięstwo - powiedział obrońca Śląska, Jarosław Fojut.
Podopieczni Waldemara Fornalika nie zdołali wygrać, ale z wyniku spotkania mogą być chyba zadowoleni. - Szkoda, że nie udało się niczego strzelić, bo przyjechaliśmy do Wrocławia po całą pulę. Naszym priorytetem było jednak, aby bramki nie stracić - podkreślił Artur Sobiech.
Polecane
Ekstraklasa