Śląsk - Polonia 3-0. Pechowy debiut Brzęczka, bytomanie bez złudzeń

07.03.2009
- Śląsk wygrał zdecydowanie i zasłużenie - nie krył doświadczony pomocnik, który zimą przemierzył drogę z Zabrza do Bytomia, a w sobotę we Wrocławiu po raz pierwszy przywdział koszulkę Polonii.
Pierwsze dwa kwadranse nie zapowiadały, że bytomianie tak łatwo i wysoko przegrają na terenie Śląska. Zaczęli bez kompleksów, nadawali ton grze. - Do momentu straty gola wyglądało to bardzo dobrze. Gol samobójczy podciął nam skrzydła. Potem nie stworzyliśmy sobie okazji, poza jedną, która miał Zieliński - przyznał Jerzy Brzęczek.

Bohaterami spotkania byli ofensywni gracze Śląska. Łudziński i Marek Gancarczyk rozrywali szyki obronne ekipy Marka Motyki. Drugi z wymienionych zaliczył trzy asysty. Pierwszą na gola zamienił... Hricko. Słowak chcąc przeciąć tor lotu piłki, skierował ją do własnej bramki. Dwa kolejne trafienia były dziełem Łudzińskiego, byłego zawodnika Ruchu Chorzów.

- Zostawiliśmy Śląskowi zbyt dużo miejsca. Jego kontry i prostopadłe podania dały się we znaki naszym obrońcom - dodał Brzęczek.
autor: KUB

Przeczytaj również