Skrzydłowy Ruchu: Puchar to ostatnia szansa na wyjście z twarzą
13.03.2013
Dziś "Niebiescy" zagrają wieczorem mecz ćwierćfinałowy z Zagłębiem Lubin. - Puchar Polski jest dla nas ostatnią szansą na wyjście z twarzą na zakończenie sezonu. Na boisku musimy zrobić swoje, wtedy awansujemy do półfinału - twierdzi "Ecik".
Zagłębie to jednak silna drużyna, w której prym wiodą obcokrajowcy. - To bardzo mocna grupa z Papadopulosem i Jeżem na czele. Z Jeżem grałem w Polonii, to bardzo inteligentny, kreatywny zawodnik. Prawdziwy reżyser poczynań Zagłębia. Ofensywni gracze z Lubina będą mieć wiele do powiedzenia, bo Zagłębie musi atakować. Ale my nie zamierzamy się bronić, bo bardzo chcemy awansować. Mamy zresztą bardzo dobry wynik z pierwszego meczu, więc jestem dobrej myśli - przyznaje Pavel Szultes.
Ostatni mecz Ruchu ze Śląskiem oglądali uważnie przedstawiciele lubinian. Co sądzą o Ruchu? - stworzył sobie więcej okazji do strzelenia bramek, ale chorzowscy piłkarze razili nieskutecznością, więc mogą żałować, że nie wygrali. Trzeba jednak przyznać, że "Niebiescy" grają lepiej, niż na początku sezonu, a trener Zieliński ma do dyspozycji zawodników, którzy szczególnie groźni są w ofensywie - twierdzi Otto Brunegraf, II trener "Miedziowych", w rozmowie z dziennikiem "Sport". - Nie zamierzamy kalkulować. Droga do Europy jest najkrótsza dzięki zwycięstwu w Pucharze Polski, więc jedziemy do Chorzowa, by wygrać - dodaje.
A jakiego meczu spodziewa się trener Jacek Zieliński? - Panuje przekonanie, że goście nas zaatakują, rzucą się na nas, będą musieli się otworzyć, co ułatwi nam grę z kontry. A ja myślę, że będą to jednak bardziej szachy niż otwarte widowisko - zapowiada. Niewykluczone, że w tych szachach pierwszy raz w tym sezonie weźmie udział Marek Szyndrowski, który wraca po kontuzji i może zastąpić pauzującego za kartki Marcina Baszczyńskiego. - W tym roku nie zaliczyłem nawet jednego sparingu, to fakt, ale jestem gotowy na sto procent do gry. Plecy przestały mnie boleć, zgłosiłem to trenerowi Zielińskiemu. Przetarłem się na środku obrony w Młodej Ekstraklasie, więc myślę, że jeśli dostanę szansę, to nie będzie źle - kończy w rozmowie ze "Sportem".
Zagłębie to jednak silna drużyna, w której prym wiodą obcokrajowcy. - To bardzo mocna grupa z Papadopulosem i Jeżem na czele. Z Jeżem grałem w Polonii, to bardzo inteligentny, kreatywny zawodnik. Prawdziwy reżyser poczynań Zagłębia. Ofensywni gracze z Lubina będą mieć wiele do powiedzenia, bo Zagłębie musi atakować. Ale my nie zamierzamy się bronić, bo bardzo chcemy awansować. Mamy zresztą bardzo dobry wynik z pierwszego meczu, więc jestem dobrej myśli - przyznaje Pavel Szultes.
Ostatni mecz Ruchu ze Śląskiem oglądali uważnie przedstawiciele lubinian. Co sądzą o Ruchu? - stworzył sobie więcej okazji do strzelenia bramek, ale chorzowscy piłkarze razili nieskutecznością, więc mogą żałować, że nie wygrali. Trzeba jednak przyznać, że "Niebiescy" grają lepiej, niż na początku sezonu, a trener Zieliński ma do dyspozycji zawodników, którzy szczególnie groźni są w ofensywie - twierdzi Otto Brunegraf, II trener "Miedziowych", w rozmowie z dziennikiem "Sport". - Nie zamierzamy kalkulować. Droga do Europy jest najkrótsza dzięki zwycięstwu w Pucharze Polski, więc jedziemy do Chorzowa, by wygrać - dodaje.
A jakiego meczu spodziewa się trener Jacek Zieliński? - Panuje przekonanie, że goście nas zaatakują, rzucą się na nas, będą musieli się otworzyć, co ułatwi nam grę z kontry. A ja myślę, że będą to jednak bardziej szachy niż otwarte widowisko - zapowiada. Niewykluczone, że w tych szachach pierwszy raz w tym sezonie weźmie udział Marek Szyndrowski, który wraca po kontuzji i może zastąpić pauzującego za kartki Marcina Baszczyńskiego. - W tym roku nie zaliczyłem nawet jednego sparingu, to fakt, ale jestem gotowy na sto procent do gry. Plecy przestały mnie boleć, zgłosiłem to trenerowi Zielińskiemu. Przetarłem się na środku obrony w Młodej Ekstraklasie, więc myślę, że jeśli dostanę szansę, to nie będzie źle - kończy w rozmowie ze "Sportem".
Polecane
Ekstraklasa