Skaba miał nie zagrać, a okazał się jednym z bohaterów

09.08.2009
Szkoleniowiec Polonii Bytom długo zastanawiał się, którego ze swoich golkiperów wstawić do bramki w meczu przeciwko Odrze. Postawił na Wojciech Skabę i może być zadowolony.
Wszystko przez to, że Skaba ma klauzulę, która zabrania mu wystąpić przeciwko klubowi, z którego jest wypożyczony, czyli Legii Warszawa. A z tą Polonia zmierzy się w 5. kolejce. - Faktycznie się nad tym zastanawiałem. Juraj Balaż nie bronił jeszcze w Polsce i chcieliśmy mu dać szansę. Skaba jednak prezentował się trochę lepiej na treningach i ostatecznie postawiłem na niego - tłumaczy trener Polonii, Jurij Szatałow.

Była to słuszna decyzja, bowiem Skaba był jednym z najlepszych aktorów sobotnich derbów przy Bogumińskiej. Kilka razy jego interwencje uratowały drużynę przed utratą gola. - Bardzo lubię grać w Wodzisławiu Śląskim. Cieszę się, że udało się drugi mecz wybronić na zero. Oczywiście mogłem lepiej popracować na przedpolu, ale i tak było nieźle - cieszy się Skaba. - Jeszcze jest dużo do poprawy w zgraniu z linią defensywy. Będziemy nad tym pracować - podkreśla.

Jego postawa przesądziła, że będzie bronił w kolejnych spotkaniach. - Balaż wejdzie do gry z marszu - zapowiada Szatałow. Skaba ze stołecznym klubem nie zagra, choć bardzo by chciał. - To dobra klauzula dla klubu z Łazienkowskiej, bowiem mógłbym odebrać im punkty, albo się skompromitować. Ja tym zapisem nie zaprzątam sobie głowy. Ogrywam się w Bytomiu i to jest najważniejsze. Nie ukrywam jednak, że fajnie byłoby zagrać przeciwko Legii - przyznaje.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również