Siadają do stołu i namawiają Niedzielana do nowego kontraktu

19.10.2009
Jest motorem napędowym "Niebieskich". Człowiekiem, który ściąga przez 90 minut uwagę przeciwników. - Decyzja zapadła. Chcemy, aby Andrzej Niedzielan został na dłużej - mówią działacze.
"Wtorek" przed sezonem rozwiązał umowę z Wisłą Kraków, odzyskał dawny blask i teraz sprawia, że najgroźniejszym rywalem "Białej Gwiazdy" stał się chorzowski Ruch. - Gramy ofensywny, radosny futbol, co jest zasługą nie tylko zawodników, ale przede wszystkim trenera - podkreśla Niedzielan, który na szerokie wody wypłynął w Górniku Zabrze, prowadzonym przez... Waldemara Fornalika. - Ten szkoleniowiec jest dla niego mentorem - wskazuje Janusz Paterman. - Andrzej to bardzo mądry, poukładany człowiek. Nie jedno już przeżył. Dlatego wierzę, że przekonamy go, aby związał się z nami na dłużej - dodaje jeden z udziałowców spółki zarządzającej Ruchem, a być może nowy właściciel chorzowskiego klubu.

Paterman zapowiada, że lada dzień dojdzie do pierwszych rozmów z Niedzielanem, odnośnie nowej umowy. Ta podpisana latem wygasa z końcem sezonu. Kibice z Cichej podkreślają, że tak klasowego napastnika w tym klubie nie było od lat. - Publika nas uskrzydla - chwali Niedzielan. Jeśli można się do niego przyczepić, to jedynie o to, że potrzebuje kilku sytuacji, aby strzelić gola. - Fakt, dzisiaj mogłem posłać piłkę do siatki kilka razy. W Wodzisławiu zdobyliśmy aż trzy bramki. Mogliśmy to osiągnięcie powtórzyć z Lechią, ale najważniejsze są punkty. Jeśli się wygrywa, to nie ma znaczenia, czy strzela się pięć, czy jednego gola - wskazuje.

Dodajmy, że z końcem sezonu kontrakt wygasa również Grzegorzowi Baranowi.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również