Seweryn Kiełpin: Raczej podpiszę nowy kontrakt z Polonią
21.08.2011
Skąd całe zamieszanie? Z powodu problemów finansowych Polonii. Niedawno jeden z działaczy wszedł do szatni bytomskich zawodników i zakomunikował, że jeśli miasto nie pomoże, drużyna zostanie wycofana w rozgrywek. Kiełpin, wobec którego Polonia ma zaległości finansowe, słysząc te słowa postanowił nie rezygnować ze starań o rozwiązanie kontraktu. Na początku tygodnia klubowi działacze starali się jeszcze przekonać zawodnika, by wycofał swój wniosek z PZPN-u. Bez skutku.
Dlatego w środę kontrakt Kiełpina został rozwiązany. Dwa dni później radni postanowili, że miasto pomoże klubowi i zasili jego kasę dwoma milionami złotych. - To zmieniło nieco sytuację. Pojawiła się szansa, że klub wyjdzie na prostą i że uda się odzyskać zaległe pieniądze - mówi Kiełpin.
Sęk w tym, że zawodnik z dnia na dzień zostawił drużynę i ta nie mogła na niego liczyć w ważnym spotkaniu z Niecieczą, co wywołało emocje w szatni. - Rzeczywiście, było nerwowo - przyznaje Seweryn. - Ale tylko w pierwszym momencie. Potem zaczęliśmy prowadzić rozmowy w przyjacielskiej atmosferze. Sądzę, że wiele zostało w ich trakcie wyjaśnione - dodaje.
.jpg)
Zaprzecza jednocześnie, że rozwiązał kontrakt z Polonią, by związać się z GKS-em Katowice. - Nie prowadziłem negocjacji z tym klubem - zapewnia. Dodajmy, że GKS zatrudnił w ostatnich dniach Krzysztofa Kozika i kolejnego bramkarza po prostu nie potrzebuje. - A ja nie rozglądam się za nowym pracodawcą. Chcę wrócić do Polonii - oznajmia Kiełpin.
- Najbliższe godziny pokażą, czy Seweryn będzie występował w zespole Polonii. O ich efekcie opinia publiczna zostanie poinformowana przez odpowiednie osoby z klubu - stwierdza trener Dariusz Fornalak. Są tacy w Bytomiu, którzy po wczorajszym meczu z Niecieczą uważają, że Kiełpin jest Polonii po prostu zbędny, z uwagi na dobrą grę Juraja Balaża. - Nie dziwi mnie, że Juraj jest chwalony. Rozegrał dobry mecz. I w dodatku drużyna zdobyła punkt, a to jest najważniejsze - podkreśla Seweryn.
- Potrzeba więcej niż jednego bramkarza w kadrze - wskazuje natomiast Fornalak i na tym ucina temat. Jedno jest pewne. Nawet, jeśli Kiełpin jutro podpisze nowy kontrakt, to mocno oddalił się od miejsca w pierwszym składzie Polonii. - Zdaję sobie z tego sprawę. Niemniej jestem ambitnym człowiekiem i jeśli wrócę na Olimpijską to będę walczył o to, by stanąć między słupkami - oznajmia.
Decydujące rozmowy mają zostać przeprowadzone jutro około południa. - Raczej zostanę w Polonii - kończy rozmowę Kiełpin. Niewykluczone jednak, że klub zaskoczy i zakontraktuje innego bramkarza.
Dlatego w środę kontrakt Kiełpina został rozwiązany. Dwa dni później radni postanowili, że miasto pomoże klubowi i zasili jego kasę dwoma milionami złotych. - To zmieniło nieco sytuację. Pojawiła się szansa, że klub wyjdzie na prostą i że uda się odzyskać zaległe pieniądze - mówi Kiełpin.
Sęk w tym, że zawodnik z dnia na dzień zostawił drużynę i ta nie mogła na niego liczyć w ważnym spotkaniu z Niecieczą, co wywołało emocje w szatni. - Rzeczywiście, było nerwowo - przyznaje Seweryn. - Ale tylko w pierwszym momencie. Potem zaczęliśmy prowadzić rozmowy w przyjacielskiej atmosferze. Sądzę, że wiele zostało w ich trakcie wyjaśnione - dodaje.
.jpg)
Zaprzecza jednocześnie, że rozwiązał kontrakt z Polonią, by związać się z GKS-em Katowice. - Nie prowadziłem negocjacji z tym klubem - zapewnia. Dodajmy, że GKS zatrudnił w ostatnich dniach Krzysztofa Kozika i kolejnego bramkarza po prostu nie potrzebuje. - A ja nie rozglądam się za nowym pracodawcą. Chcę wrócić do Polonii - oznajmia Kiełpin.
- Najbliższe godziny pokażą, czy Seweryn będzie występował w zespole Polonii. O ich efekcie opinia publiczna zostanie poinformowana przez odpowiednie osoby z klubu - stwierdza trener Dariusz Fornalak. Są tacy w Bytomiu, którzy po wczorajszym meczu z Niecieczą uważają, że Kiełpin jest Polonii po prostu zbędny, z uwagi na dobrą grę Juraja Balaża. - Nie dziwi mnie, że Juraj jest chwalony. Rozegrał dobry mecz. I w dodatku drużyna zdobyła punkt, a to jest najważniejsze - podkreśla Seweryn.
- Potrzeba więcej niż jednego bramkarza w kadrze - wskazuje natomiast Fornalak i na tym ucina temat. Jedno jest pewne. Nawet, jeśli Kiełpin jutro podpisze nowy kontrakt, to mocno oddalił się od miejsca w pierwszym składzie Polonii. - Zdaję sobie z tego sprawę. Niemniej jestem ambitnym człowiekiem i jeśli wrócę na Olimpijską to będę walczył o to, by stanąć między słupkami - oznajmia.
Decydujące rozmowy mają zostać przeprowadzone jutro około południa. - Raczej zostanę w Polonii - kończy rozmowę Kiełpin. Niewykluczone jednak, że klub zaskoczy i zakontraktuje innego bramkarza.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku