Seweryn Kiełpin: Liczę, że w Łęcznej wyjdzie inna Polonia

29.09.2011
Długo męczyła się Polonia Bytom z II-ligową Puszczą Niepołomice w 1/16 finału Pucharu Polski. Zespół z Olimpijskiej awansował dopiero po rzutach karnych, w których dobrze spisywał się Seweryn Kiełpin.
Bramkarz Polonii Bytom obronił jednego karnego, jego koledzy strzelali bezbłędnie i zespół Dariusza Fornalaka wywalczył awans do kolejnej rundy.

Musiałeś wziąć sprawy w swoje ręce, bo koledzy nie za bardzo chcieli wcześniej rozstrzygnąć tego spotkania.
- Myślę, że chcieli (śmiech). Trochę nam się źle grało, wiele rzeczy nie wychodziło. Dopiero po karnych awansowaliśmy i bardzo się z tego cieszymy, bo Polonia dawno nie była w tej fazie Pucharu Polski. Zagraliśmy słaby mecz, ale wyciągamy z niego jakieś małe pozytywy.

Obroniłeś jedną "jedenastkę" i to wystarczyło przy dobrych strzałach kolegów. Mało brakowało, a zgubilibyście się w... Puszczy.
- Przy obronionym karnym wyczułem strzelca, ale przy większym szczęściu mogłem wyciągnąć inne piłki, bo trzy razy futbolówka otarła mi się o rękawice.

Z kim chciałbyś zagrać w kolejnej rundzie?
- Im lepsza drużyna na nas trafi, tym lepiej. Chcemy zespół z ekstraklasy, aby był to dla nas dobry sprawdzian i ciekawe widowisko dla kibiców. Legia Warszawa, Wisła Kraków - to by były dobre ekipy.

Twoje interwencje i słaba postawa reszty piłkarzy, jednak dały wam awans. W sobotę gracie z Bogdanką Łęczna. Gra z Niepołomic nie wystarczy, by marzyć w tym meczu o punktach.
- Liczę, że w Łęcznej na boisko wyjdzie inna Polonia, niż ta z wczorajszego meczu. Mamy piłkarzy o dobrych umiejętnościach. Musimy jednak je pokazać.

Rozmawiał Michał Knura
autor: Michał Knura

Przeczytaj również