Sergio Ramos dowie się o derbach Górnika z Piastem
20.09.2014
Ruben Jurado jest wychowankiem FC Sevilla. Marzył, by przebić się do pierwszego zespołu i grać w lidze hiszpańskiej. Nwet nie myślał, że będzie musiał wyjechać z kraju, by móc grać. - Gdyby 10 lat temu ktoś powiedział mi, że wyląduję w Polsce, to bym go wyśmiał. Wierzyłem, że zagram w pierwszym składzie Sewilli, a nawet jak nie, to w innym klubie Primera Division. Ale dzieciaków, takich jak ja było mnóstwo - opowiada piłkarz Piasta.
Decyzji jednak nie żałuje. - Ludzie na ulicach Gliwic zawsze mnie cenili, a jeśli chodzi o klub, też jest bardzo dobrze. Czuję się doceniony, poza tym mamy świetną atmosferę w szatni. Ostatnio doszedłem nawet do wniosku, że pójście do Piasta było najlepszą decyzją, jaką podjąłem w karierze - podkreśla Jurado, ale... ciągle myśli o propozycji z Hiszpanii.
- Dziś sytuacja jest taka, że w polskiej lidze, w Piaście, zarobisz większe pieniądze niż w Segunda B. Czasami, gdy dzwoni telefon, myślę sobie, że to może jakiś dyrektor sportowy Elche, który zechce mnie ściągnąć - przyznaje. - Wiem, że mógłbym coś dać takiemu klubowi. Jestem w Gliwicach i dobrze mi z tym. Opłaca się u was grać. Uważam, że jestem szczęściarzem. Przedłużyłem kontrakt do 2017 roku i nie wykluczam, że wypełnię go do końca - dodaje.
Wracając do czasów gry w Sewilli, klubowym kolegą Jurado był Sergio Ramos. Z obrońcą Realu Madryt piłkarz Piasta utrzymuje kontakt do dzisiaj. - Sergio wie, gdzie gram, jak mi idzie i cieszy się razem ze mną. O wygranej z Górnikiem jeszcze mu nie mówiłem, ale będzie okazja, bo niedługo mam zamiar odwiedzić go, gdy reprezentacja Hiszpanii będzie grać mecz na Słowacji. On opowie mi o sytuacji w Realu, a ja będę mówił o tym, jak Piast wygrał śląskie derby - śmieje się Hiszpan.
Decyzji jednak nie żałuje. - Ludzie na ulicach Gliwic zawsze mnie cenili, a jeśli chodzi o klub, też jest bardzo dobrze. Czuję się doceniony, poza tym mamy świetną atmosferę w szatni. Ostatnio doszedłem nawet do wniosku, że pójście do Piasta było najlepszą decyzją, jaką podjąłem w karierze - podkreśla Jurado, ale... ciągle myśli o propozycji z Hiszpanii.
- Dziś sytuacja jest taka, że w polskiej lidze, w Piaście, zarobisz większe pieniądze niż w Segunda B. Czasami, gdy dzwoni telefon, myślę sobie, że to może jakiś dyrektor sportowy Elche, który zechce mnie ściągnąć - przyznaje. - Wiem, że mógłbym coś dać takiemu klubowi. Jestem w Gliwicach i dobrze mi z tym. Opłaca się u was grać. Uważam, że jestem szczęściarzem. Przedłużyłem kontrakt do 2017 roku i nie wykluczam, że wypełnię go do końca - dodaje.
Wracając do czasów gry w Sewilli, klubowym kolegą Jurado był Sergio Ramos. Z obrońcą Realu Madryt piłkarz Piasta utrzymuje kontakt do dzisiaj. - Sergio wie, gdzie gram, jak mi idzie i cieszy się razem ze mną. O wygranej z Górnikiem jeszcze mu nie mówiłem, ale będzie okazja, bo niedługo mam zamiar odwiedzić go, gdy reprezentacja Hiszpanii będzie grać mecz na Słowacji. On opowie mi o sytuacji w Realu, a ja będę mówił o tym, jak Piast wygrał śląskie derby - śmieje się Hiszpan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów