Serbski pomocnik wzmacnia Raków. Łotysz następny w kolejce?

03.01.2020

Serb Marko Poletanović został trzecim zawodnikiem, który wzmocnił częstochowski Raków w zimowej przerwie. Środkowy pomocnik podpisał z beniaminkiem PKO Ekstraklasy 2,5-letnią umowę. Klub będzie miał możliwość przedłużenia kontraktu o kolejne dwa lata.

Rafał Rusek/PressFocus

Przez ostatnie 1,5 roku zawodnik z Bałkanów występował w innym klubie z najwyższej klasy rozgrywkowej, Jagiellonii Białystok. W zespole z Podlasia Serb łącznie rozegrał 39 spotkań (biorąc pod uwagę Ekstraklasę oraz Puchar Polski), w których dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz zaliczył 8 asyst. O ile początek przygody 26-latka z Jagiellonią wyglądał jeszcze nader obiecująco, w obecnym sezonie prezentował się on znacznie gorzej, a dodatkowo trener Ireneusz Mamrot miał pretensje do jego postawy w trakcie treningów. Ostatecznie pomocnik zamknął swój jesienny dorobek na 8 rozegranych spotkaniach oraz zaledwie 205 spędzonych minutach na murawie. Głównym powodem tego stanu rzeczy była przegrana przez niego rywalizacja z Martinem Pospisilem oraz fakt, że w pewnym momencie piłkarz został zesłany do czwartoligowych rezerw klubu. 

Pod koniec grudnia współpraca pomocnika z „Dumą Podlasia” ostatecznie dobiegła końca (kontrakt pomocnika został rozwiązany za porozumieniem stron) i gdy wydawało się, że były piłkarz Crvenej Zvezdy Belgrad oraz belgijskiego Gentu opuści naszą ligę, niespodziewanie jego usługami zainteresował się Raków Częstochowa. Ostatecznie jednokrotny reprezentant Serbii podpisał z 11. klubem Ekstraklasy kontrakt, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2022 roku. Tym samym Poletanović został trzecim wzmocnieniem Rakowa w przerwie pomiędzy rundami. Wcześniej kontrakty z beniaminkiem podpisali dwaj młodzi zawodnicy - środkowy pomocnik Daniel Mikołajewski oraz prawy obrońca z Chorwacji, Fran Tudor.

Coraz więcej wskazuje na to, że poza zdobywcą Pucharu Rosji w barwach FK Tosno, do Rakowa dołączy również Łotysz Vladislavs Gutkovskis. Jak informował kilka dni temu „Przegląd Sportowy”, beniaminek miał być zainteresowany napastnikiem Bruk-Betu Termaliki już latem, ale wówczas na przeszkodzie miała stanąć zaporowa cena, postawiona przez właścicieli spadkowicza z najwyższej klasy rozgrywkowej. Teraz jednak sytuacja może ulec zmianie, tym bardziej że kontrakt 24-latka z pierwszoligowcem wygasa 30 czerwca, więc Termalika ma w tym okienku ostatnią szansę na sprzedaż swojego najlepszego strzelca.

autor: Piotr Porębski