Sensacja w Raciborzu!
03.02.2017
Wicelider rozgrywek z Raciborza mierzył się z przedostatnia drużyna w tabeli i zgromadzony na trybunach niemal komplet publiczności oczekiwał zdecydowanego zwycięstwa gospodarzy. Tymczasem po pierwszych czterech pojedynkach to goście z Warszawy prowadzili 4:0.
Dopiero wejście na matę doświadczonego Sebastiana Jezierzańskiego dało Unii impuls do odrabiania strat. Następnie na matę po pięciu latach nieobecności weszła legenda raciborskich zapasów - Sylwia Bileńska, który przy gorących owacjach z trybun pokonała Patrycję Howis i zrobiło się już tylko 2:4. Ogromne znaczenie miała walka numer 8 w kat. 125 kg w stylu wolnym. Mikola Kuchmi (AZS AWF), mistrz Ukrainy, przegrał z lżejszym Kamilem Wojciechowskim (Unia). Zawodnik z Raciborza walczył z ogromną energią i zdominował rywala.
O wszystkim zadecydowała ostatnia walka. Aleksander Kroczak, wicemistrz Polski, zmierzył się z młodym Patrykiem Kamińskim, brązowym medalistą mistrzostw świata kadetów, który został wyznaczony jako joker, czyli zawodnik, którego zwycięstwo liczy się za dwa punkty. Kroczak położył rywala na łopatki, kończąc walkę przed czasem i ratując Unię przed porażką. Remis w tym spotkaniu trzeba jednak uznać za sensację. Unia straciła punkty, mocno zmniejszając swoje szanse na mistrzostwo Polski.
Dopiero wejście na matę doświadczonego Sebastiana Jezierzańskiego dało Unii impuls do odrabiania strat. Następnie na matę po pięciu latach nieobecności weszła legenda raciborskich zapasów - Sylwia Bileńska, który przy gorących owacjach z trybun pokonała Patrycję Howis i zrobiło się już tylko 2:4. Ogromne znaczenie miała walka numer 8 w kat. 125 kg w stylu wolnym. Mikola Kuchmi (AZS AWF), mistrz Ukrainy, przegrał z lżejszym Kamilem Wojciechowskim (Unia). Zawodnik z Raciborza walczył z ogromną energią i zdominował rywala.
O wszystkim zadecydowała ostatnia walka. Aleksander Kroczak, wicemistrz Polski, zmierzył się z młodym Patrykiem Kamińskim, brązowym medalistą mistrzostw świata kadetów, który został wyznaczony jako joker, czyli zawodnik, którego zwycięstwo liczy się za dwa punkty. Kroczak położył rywala na łopatki, kończąc walkę przed czasem i ratując Unię przed porażką. Remis w tym spotkaniu trzeba jednak uznać za sensację. Unia straciła punkty, mocno zmniejszając swoje szanse na mistrzostwo Polski.
Polecane
Sporty inne