"Sędzia popsuł widowisko" - twierdzą piłkarze Polonii Bytom

03.05.2009
Mecz w Bełchatowie rozpoczęli świetnie, bo od prowadzenia. Potem jednak sytuacja wymknęła się z rąk piłkarzy Jurija Szatałowa. Kluczowym momentem była "jedenastka" podyktowana dla gospodarzy.
- Przy dyktowaniu karnego nikt nie wiedział o co chodzi. Nawet sami gospodarze - stwierdził trener Polonii. Irytowali się również jego zawodnicy, bo Dawid Nowak okazał się pewnym egzekutorem i dzięki temu Bełchatów wyszedł na prowadzenie, którego już nie oddał. - Arbiter popsuł widowisko. Nikt z nas, łącznie z sędzią liniowym, nie miał pojęcia za czyje przewinienie - Sokolenki czy Killara - został podyktowany rzut karny. Później zaczęło się robić nerwowo - wskazał Michał Zieliński.

Wśród podejrzanych przez Piotra Siedleckiego o faul, znajdował się wspomniany Walerij Sokolenko. - Jeżeli patrzeć na dzisiejszą piłkę, to trzeba by dyktować karne po każdym rzucie rożnym i wolnym - skwitował Ukrainiec.
źródło: SportSlaski.pl / poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również