Sedlaczek wrócił do treningów. Kiedy zagra w meczu o punkty?

08.09.2009
- Sądziłem, że po tak długim okresie rehabilitacji będę przygotowany do gry - martwi się Lumir Sedlaczek, bez którego Piast Gliwice będzie musiał sobie radzić w derbach z Polonią Bytom.
W inaugurującym sezon pojedynku Piasta Gliwice z Lechem Poznań, Lumir Sedlaczek naderwał więzadła krzyżowe. Po pięciu tygodniach przerwy zawodnik wrócił do treningów z drużyną. - W poniedziałek wziąłem udział w zajęciach, ale na razie ograniczam się jedynie do truchtania - rozkłada bezradnie ręce 31-latek.

- W najbliższym meczu z Polonią na pewno nie będę mógł jeszcze wystąpić. Co będzie później? Wszystko zależy od opinii lekarzy - dodaje sympatyczny Czech. - Jest dużo lepiej niż zaraz po urazie, ale sądziłem, że po tak długim okresie rehabilitacji będę już przygotowany do gry.
Moje poboczne więzadło piszczelowe wciąż nie jest jeszcze zagojone - kręci głową Lumir Sedlaczek.

Dodajmy, że wraz z początkiem nowego tygodnia, do treningów powrócił inny kontuzjowany piłkarz, Jarosław Kaszowski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również