"Sebastian Olszar jest przed momentem, kiedy jego forma zapali"

24.09.2010
O takim duecie napastników jak Marcin Robak i Darvydas Sernas z Widzewa marzy każdy trener na Śląsku. - Byli w Ruchu tacy gracze. Dziś ich nie mamy, kreujemy nowych - mówi Waldemar Fornalik.
Sernas w tym sezonie strzelił sześć bramek. Należy do ścisłej czołówki klasyfikacji najskuteczniejszych w lidze. Na boiska ekstraklasy przed tygodniem wrócił Robak i... zdobył hat tricka. Efekt? Widzew zgarnął komplet punktów, a jego dorobek bramkowy może imponować. - Spokojnie. Łodzianie co prawda strzelili ostatnio pięć bramek, ale wcześniej nie byli tak skuteczni. Zgodzę się, że dużym wzmocnieniem tego zespołu jest powrót Marcina Robaka. To silny, dobry napastnik - przyznaje Piotr Stawarczyk, obrońca Ruchu, który nie tak dawno grał jeszcze w Widzewie.

Jutro beniaminek wraz ze swoimi niezwykle groźnymi żądłami przyjedzie na Cichą. - Każdy trener chciałby mieć zawodników, którzy są tak skuteczni jak Sernas i Robak. Przypomnę, że w Ruchu byli tacy piłkarze i to całkiem niedawno. Dziś ich nie mamy, dlatego kreujemy nowych - mówi Waldemar Fornalik, odnosząc się jeszcze do Andrzeja Niedzielana i Artura Sobiecha. Trener Ruchu wciąż duże oczekiwania wiąże ze sprowadzonym latem Sebastianem Olszarem. - Na razie gra poniżej oczekiwań. Złożyło się na ten fakt kilka czynników. Sebastian wszedł w okres przygotowawczy później, zmienił także reżim treningowy. I dlatego jest obecnie w okresie przejściowym. Stoi przed momentem, kiedy jego forma powinna "zapalić" - uważa szkoleniowiec.

Fornalik przyznaje, że Olszar będzie prowadzony inaczej niż reszta zespołu. Podobnie do pracy z tym napastnikiem starał się podchodzić Dariusz Fornalak w Piaście Gliwice.
autor: KUB

Przeczytaj również