Sasza Żivec: „Dziękuję Bogu za swą szybkość”

06.12.2014

Dobra gra Piasta w ostatnim czasie to oczywiście zasługa całego zespołu lecz jest w drużynie z Gliwic kilku graczy, którzy wyróżniają się dodatkowo na tle całości. Do tej grupy zalicza się Sasza Żivec.

Łukasz Laskowski/Press Focus

Pomocnik ze Słowenii mógł przed pół rokiem wyjechać do Chin. Jego klub z Goricy otrzymał wówczas bardzo lukratywną ofertę za 23-latka. Ale Żivec nie chciał iść na piłkarską „emigrację”. Jednym z powodów takiej decyzji była szansa na grę w reprezentacji kraju. „Moim marzeniem jest gra dla Słowenii. Miałem już powołanie na wiosenne mecze towarzyskie ale doznałem wtedy kontuzji.” - nie bez żalu stwierdza skrzydłowy Piasta.

Być może jednak okazja do gry w kadrze narodowej jeszcze się młodemu graczowi z Gliwic trafi. Żivec, choć rozpoczynał grę w zespole „Piastunek” od trzecioligowych rezerw teraz jest pewnym punktem wyjściowej jedenastki. Łączy w ramach swojej gry świetną szybkość z niezłym wyszkoleniem technicznym. Mimo to wciąż czeka na pierwszego gola w Ekstraklasie. „Sytuacji miałem już sporo. Niestety nie udało się żadnej wykorzystać. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.” - mówi Słoweniec.

Już jutro gliwiczan czeka na pewno ciężki pojedynek w Gdańsku z Lechią. Co na temat tego meczu ma do powiedzenia piłkarz Piasta? „Oczywiście mamy szacunek dla rywala ale jedziemy tam po zwycięstwo.” Jak widać jest to dość jednoznaczna deklaracja. Oby była poparta później postawą na PGE Arenie.

źródło: SPORT / Miłosz Karski

Przeczytaj również