Sarkowicz: Trener nie ma czarodziejskiej różdżki

11.06.2015
Dzisiejsza konferencja prasowa z udziałem Adama Sarkowicza – prezesa gliwickiego Piasta, to nie tylko informacje kontraktowo / transferowe. Włodarz „Piastunek” odpowiedział także na wiele innych pytań. Najciekawsze z tych odpowiedzi prezentujemy poniżej.
Łukasz Laskowski/pressfocus.pl
Sezon 2014/15 – Nie zrealizowaliśmy naszego celu sportowego i dlatego nie jesteśmy usatysfakcjonowani. Teraz musimy podnieść jakość naszego zespołu, tak żeby nie drżeć trzeci rok z rzędu o utrzymanie. Niestety źle poszło, podczas zakończonych rozgrywek, także naszym rezerwom, które nie mają już nawet teoretycznych szans na pozostanie w III lidze.

Dlaczego Latal? – Trener otrzymał od nas jasny przekaz – celem jest ponownie kwalifikacja do najlepszej ósemki Ekstraklasy. Chciałbym w tym miejscu poprosić kibiców żeby dali mu szansę na realizację tego założenia. On przyszedł do klubu gdy drużyna była w trudnej sytuacji, źle przygotowana kondycyjnie, później na dodatek dość mocno osłabiona.
Mimo tego utrzymał Piasta w lidze. Taki był wówczas jego cel. Dlatego może nie graliśmy pięknie, stawialiśmy na defensywę, lecz inaczej się po prostu nie dało – nie da się zmienić drużyny w ciągu minuty, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Kibice – Bardzo chcielibyśmy aby na stadion przychodziło więcej ludzi. Wciąż nad tym pracujemy, organizujemy różne promocje, akcje o których jest głośno w mieście, czasem nawet w całej Polsce. Chcemy przekonać do Piasta nowych fanów, dlatego tak wiele naszych inicjatyw jest kierowanych w kierunku gliwickich szkół oraz przedszkoli. Wiemy jednak również doskonale o tym, że nic tak nie przyciąga kibiców na mecz jak dobra gra zespołu oraz wartościowi rywale. Poprawa tego stanu rzeczy jest więc naszym priorytetem.

Budżet – Odejście kilku graczy, którym kończą się kontrakty powinno nam dać ok. 30% oszczędności w zakresie płacowym. Cały budżet klubu na pewno także będzie mniejszy. Nie zapominajmy, że Piast utrzymuje na co dzień cały stadion przy Okrzei. Płacimy za ochronę obiektu, funkcjonowanie różnych systemów, utrzymanie murawy, media etc. Dodatkowo, gdy korzystamy z innych miejskich boisk, także nikt nie daje nam tego czasu za darmo. Musimy normalnie płacić za ich dzierżawę.

Młodzież – Już w tej chwili szkolimy mnóstwo młodych adeptów futbolu. Będziemy też sukcesywnie zwiększać tą liczbę, przeznaczając na ten cel jeszcze więcej środków. Mamy silny rocznik 1997, który z powodzeniem walczy w Śląskiej Lidze Juniorów. Będziemy także chcieli ściągnąć do siebie większą ilość reprezentantów polski różnych kategorii wiekowych – tak aby w przyszłości można było ich przysposobić do gry w Ekstraklasie lub sprzedać z zyskiem dla Piasta.
Na tą chwilę nie mamy graczy, którzy już mogliby przeskoczyć np. z zespołu rezerw do pierwszej drużyny. Widzieliście, na przykładzie Patryka Dziczka, jak wielki jest to przeskok dla siedemnastolatka, nawet reprezentanta kraju. Choć również na tego chłopaka będziemy oczywiście wciąż stawiać i dawać mu kolejne szanse.

Zorro – Pewnie, że odejście Kamila Wilczka to wielka strata dla klubu. Tym bardziej, że odchodzi całkiem za darmo. Próbowaliśmy jednak od dawna przekonać go do przedłużenia kontraktu, co się nam finalnie nie udało. W pełni jednak rozumiem Kamila. Chciał odejść by móc się ciągle rozwijać. Jest niezwykle ambitny i chwała mu za to. 

Najbliższy czas – Byłoby bardzo fajnie gdybyśmy mieli już niemal kompletną kadrę przed obozem w Żilinie (18 czerwiec – przyp. red.), wiem jednak że będzie o to niezwykle ciężko. Wiele rozmów z nowymi piłkarzami wciąż się toczy, a czasem cierpliwość popłaca, bo można wtedy wynegocjować lepsze warunki. Zrobimy jednak wszystko by trener Latal miał do dyspozycji na Słowacji jak najszerszą grupę zawodników. Tym bardziej, że to właśnie ten obóz będzie decydował o późniejszym przygotowaniu kondycyjnym naszych piłkarzy.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również