"Sam mecz był nerwowy. Taki mecz walki"
14.09.2013
- Mecz nie ułożył nam się najlepiej. Przez pierwsze 25 minut nie realizowaliśmy założeń. Mieliśmy zbyt dużo strat przy rozgrywaniu piłki. Potem zauważyliśmy, że linia obrony gra wysoko, kilka podań za obrońców udało się posłać, mieliśmy z nich dwie sytuacje. W końcówce pierwszej połowy była ta czerwona kartka i niestety często się tak zdarza, że to wyzwala pozytywny impuls dla drużyny, która gra w osłabieniu. Tydzień temu liczyłem, że tak właśnie będzie z nami w Stargardzie Szczecińskim, ale stało się inaczej - powiedział Dietmar Brehmer.
Szkoleniowiec miał pretensje do swoich podopiecznych, że plan na to spotkanie zupełnie nie wypalił.
- Plan zakładał akcje skrzydłami, konsekwentną grę, poszukiwanie błędów w ustawieniu przeciwnika. Momentami jednak śpieszyliśmy się, próbowaliśmy prostych rozwiązań, a grając 11 na 10 nie ma takiej potrzeby. Kilka ciekawych kontr przeciwnika zmusiło nas też do uwagi, bo nawet w dziesięciu można stworzyć zagrożenie - przyznał szkoleniowiec klubu ze Zgody.
W meczu z Górnikiem Wałbrzych sędzia pokazał aż 12 żółtych kartek i 2 czerwone.
- Sam mecz był nerwowy. Taki mecz walki. Zareagowaliśmy odpowiednio i nie było problemu z cechami wolicjonalnymi. Ten punkt też nam się przyda - skomentował Brehmer.
Szkoleniowiec miał pretensje do swoich podopiecznych, że plan na to spotkanie zupełnie nie wypalił.
- Plan zakładał akcje skrzydłami, konsekwentną grę, poszukiwanie błędów w ustawieniu przeciwnika. Momentami jednak śpieszyliśmy się, próbowaliśmy prostych rozwiązań, a grając 11 na 10 nie ma takiej potrzeby. Kilka ciekawych kontr przeciwnika zmusiło nas też do uwagi, bo nawet w dziesięciu można stworzyć zagrożenie - przyznał szkoleniowiec klubu ze Zgody.
W meczu z Górnikiem Wałbrzych sędzia pokazał aż 12 żółtych kartek i 2 czerwone.
- Sam mecz był nerwowy. Taki mecz walki. Zareagowaliśmy odpowiednio i nie było problemu z cechami wolicjonalnymi. Ten punkt też nam się przyda - skomentował Brehmer.
Polecane
II liga