Sadlok: Nie śpieszno mi odchodzić z Chorzowa

14.10.2009
Ogólnokrajowe dzienniki prześcigają się w informacjach, kto interesuje się Maciejem Sadlokiem. 20-latek był już na celowniku Lecha Poznań i Legii Warszawa. Ostatnio ponoć dołączyła Wisła Kraków.
Latem Legia wykładała prawie milion złotych. Działacze Ruchu mieli jednak zażądać pokrycia kosztów skarbowych, co dałoby ostateczną kwotę 1,2 miliona. Na to przy Łazienkowskiej już się nie zgodzono. - Wtedy rzeczywiście było znacznie bliżej mojego odejścia do Legii niż obecnie - przyznaje Sadlok.

Reprezentant Polski U-21 w tak młodym wieku jest już filarem defensywy "Niebieskich". Dlatego... - Jeśli gdziekolwiek miałbym siedzieć na ławie, to zdecydowanie stawiam na Ruch. Nie śpieszno mi nigdzie z Chorzowa, bo najważniejsze są dla mnie regularne występy - tłumaczy.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również