Sadlok nie potrafi zgrać się ze Stawarczykiem? "Nie graliśmy wiele ze sobą"
30.11.2012
Sadlokowi trochę się "oberwało" od kibiców Ruchu po spotkaniu z Wisłą Kraków. Obrońca "Niebieskich" zagrał słabo i tego nie ukrywa. - Zawaliłem ewidentnie drugą bramkę. To był mój błąd - przyznaje. Krytyka spada zresztą na całą linię defensywną. Ostatni raz chorzowianie zagrali "na zero" z tyłu miesiąc temu, w Wielkich Derbach Śląska.
- Czy sobie poradzimy z krytyką? na to pytanie odpowie kolejny nasz mecz. Na pewno nie jest to dla nas komfortowa sytuacja. Staramy się trochę odłączyć, odciąć od tego zgiełku wokół naszych ostatnich, nieudanych występów. Zapewniam, że przeanalizowaliśmy już popełniane błędy, zrobimy wszystko, by się za nie zrehabilitować w Warszawie - podkreśla Sadlok.
Pojawił się zarzut, że Sadlok nie może zgrać się z Piotrem Stawarczykiem. Były zawodnik Polonii Warszawa nie zgadza się z taką opinią. - Z Piotrkiem znamy się od dawna, więc to na pewno nie ten trop, nie ten problem. W tym sezonie nie graliśmy jednak wiele ze sobą. W obronie następowało wiele roszad, więc naturalnie potrzebujemy więcej czasu, by się lepiej zgrać ze sobą. Teraz więc musimy zrobić wszystko, by zmazać plamę po trzech porażkach z rzędu i zapunktować w stolicy z liderem - kończy obrońca.
- Czy sobie poradzimy z krytyką? na to pytanie odpowie kolejny nasz mecz. Na pewno nie jest to dla nas komfortowa sytuacja. Staramy się trochę odłączyć, odciąć od tego zgiełku wokół naszych ostatnich, nieudanych występów. Zapewniam, że przeanalizowaliśmy już popełniane błędy, zrobimy wszystko, by się za nie zrehabilitować w Warszawie - podkreśla Sadlok.
Pojawił się zarzut, że Sadlok nie może zgrać się z Piotrem Stawarczykiem. Były zawodnik Polonii Warszawa nie zgadza się z taką opinią. - Z Piotrkiem znamy się od dawna, więc to na pewno nie ten trop, nie ten problem. W tym sezonie nie graliśmy jednak wiele ze sobą. W obronie następowało wiele roszad, więc naturalnie potrzebujemy więcej czasu, by się lepiej zgrać ze sobą. Teraz więc musimy zrobić wszystko, by zmazać plamę po trzech porażkach z rzędu i zapunktować w stolicy z liderem - kończy obrońca.
Polecane
Ekstraklasa