Sąd postanowił: Ruch nie musi spłacać długów wobec ZUS-u
10.03.2011
Podobnie jak w grudniu, decyzja sądu była pomyślna dla klubu z Cichej. Z tą różnicą, że mowa o dwóch oddzielnych postępowaniach. Wyrok z końca ubiegłego roku był w sprawie ZUS kontra byli członkowie stowarzyszenia, które dług wygenerowało. Ruch nie był wtedy stroną, aczkolwiek włączył się do postępowania, gdyż członkowie stowarzyszenia bronili się, twierdząc, iż spółka przejęła te zobowiązania wobec ZUS-u.
- Nie chcieliśmy pozwolić na przyjęcie takiej wykładni, która będzie skutkowała przejęciem zobowiązań przez spółkę. Sąd Apelacyjny przyjął naszą wersję, która była oparta o Ustawę Ordynacja Podatkowa - tłumaczył dzisiaj Marcin Wojcieszak, mecenas z poznańskiej kancelarii prawnej, reprezentującej Ruch. Ówczesna decyzja dała klubowi nadzieję na pomyślny finał, który nastąpił de facto teraz, bo dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa w drugim sporze, czyli ZUS kontra Ruch Chorzów S.A.
- Sąd Okręgowy w Katowicach wydał wyrok na mocy którego oddalił roszczenia ZUS-u wobec spółki Ruch Chorzów S.A - potwierdza mecenas Wojcieszak. Klub nie musi zatem regulować nieopłaconych składek o wartości blisko czterech milionów złotych. - Kamień spadł mi z serca. Długo to trwało, wszyscy wątpili, a okazało się, że miałam rację, twierdząc, że odetniemy się od tego. Zawsze walczymy do ostatniego gwizdka - cieszyła się prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl.
Nadmienić jednak trzeba, że dzisiaj zapadł wyrok sądu pierwszej instancji. A więc teoretyczne ZUS może się jeszcze odwoływać i wciąż domagać się pieniędzy od Ruchu. Tyle że przedstawiciele klubu usłyszeli dziś nieoficjalnie od pełnomocnika ZUS-u, że apelacji nie będzie. Wiąże się ona na starcie z wpisem sądowym, który kosztowałby tę państwową instytucję 100 tysięcy złotych.
- W dodatku moim zdaniem odwołanie nie rokuje szans na powodzenie, bo sprawa trafiłaby do sądu apelacyjnego, który już w grudniu w sporze ZUS kontra byli członkowie stowarzyszenia podjął decyzję korzystną dla spółki - wskazuje Wojcieszak.
- Nie chcieliśmy pozwolić na przyjęcie takiej wykładni, która będzie skutkowała przejęciem zobowiązań przez spółkę. Sąd Apelacyjny przyjął naszą wersję, która była oparta o Ustawę Ordynacja Podatkowa - tłumaczył dzisiaj Marcin Wojcieszak, mecenas z poznańskiej kancelarii prawnej, reprezentującej Ruch. Ówczesna decyzja dała klubowi nadzieję na pomyślny finał, który nastąpił de facto teraz, bo dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa w drugim sporze, czyli ZUS kontra Ruch Chorzów S.A.
- Sąd Okręgowy w Katowicach wydał wyrok na mocy którego oddalił roszczenia ZUS-u wobec spółki Ruch Chorzów S.A - potwierdza mecenas Wojcieszak. Klub nie musi zatem regulować nieopłaconych składek o wartości blisko czterech milionów złotych. - Kamień spadł mi z serca. Długo to trwało, wszyscy wątpili, a okazało się, że miałam rację, twierdząc, że odetniemy się od tego. Zawsze walczymy do ostatniego gwizdka - cieszyła się prezes Ruchu, Katarzyna Sobstyl.
Nadmienić jednak trzeba, że dzisiaj zapadł wyrok sądu pierwszej instancji. A więc teoretyczne ZUS może się jeszcze odwoływać i wciąż domagać się pieniędzy od Ruchu. Tyle że przedstawiciele klubu usłyszeli dziś nieoficjalnie od pełnomocnika ZUS-u, że apelacji nie będzie. Wiąże się ona na starcie z wpisem sądowym, który kosztowałby tę państwową instytucję 100 tysięcy złotych.
- W dodatku moim zdaniem odwołanie nie rokuje szans na powodzenie, bo sprawa trafiłaby do sądu apelacyjnego, który już w grudniu w sporze ZUS kontra byli członkowie stowarzyszenia podjął decyzję korzystną dla spółki - wskazuje Wojcieszak.
Polecane
Ekstraklasa