Rzecznik gliwickiej policji: Brak kibiców z Zabrza to nie tylko nasza decyzja

16.08.2012
Fani Górnika Zabrze nie pojawią się jutro w zorganizowanej grupie na obiekcie miejskim w Gliwicach - to już pewne. Wciąż kwestią niewyjaśnioną pozostaje, dlaczego taka decyzja zapadła i kto ją wydał.
Komisarz Marek Słomski miesiąc temu zaprzeczał, jakoby istniało ryzyko, że kibice Górnika nie zobaczą meczu w Gliwicach. Dziś jest zdania, że ewentualne pojawienie się zorganizowanej grupy fanów drużyny gości stworzyłoby wiele zagrożeń. Dziennik "Sport" twierdzi w dzisiejszym wydaniu, że gliwicka policja nie była przeciwna przyjazdowi sympatyków Górnika aż do momentu, kiedy nadeszła instrukcja z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Gazeta straszy, że być może objęte zostaną nią wszystkie mecze derbowe na Górnym Śląsku!

Dlaczego sympatycy Górnika nie mogą zobaczyć jutrzejszego meczu? Proszę o konkretną odpowiedź, a nie tylko wymijające stwierdzenie, że chodzi o kwestie bezpieczeństwa...

Komisarz Marek Słomski: - Ale to naprawdę kwestie bezpieczeństwa. Gdyby fani Górnika pojawili się na tym samym obiekcie, co kibice Piasta Gliwice, mogłoby to prowadzić do szeregu zamieszek na stadionie. Bierzemy pod uwagę też drogi dojścia, w których fani mogą się bezpośrednio konfrontować.

Decyzja ta dziwi, bo mowa o nowoczesnym stadionie. Jeszcze na starym obiekcie przy Okrzei byli wpuszczani wszyscy kibice drużyn przyjezdnych, choć warunki były znacznie gorsze. Teraz kibiców Górnika zabraknie ich na trybunach, więc istnieje ryzyko, że wyjdą na miasto...
- Policja wydała tylko opinię odnośnie ewentualnych zagrożeń, jakie niesie za sobą wpuszczenie kibiców z Zabrza. Ale my jesteśmy tylko jednym z organów. Najwięcej do powiedzenia w tej materii ma prezydent miasta. Dlatego też nie można wszystkim obarczać policji. Jeśli chodzi zaś o kiboli, to dlaczego mają przebywać na rynku czy obrzeżach miasta, skoro nie mogą wejść na stadion?

Bo będzie nimi kierowała złość wynikająca z decyzji policji?
- Nie, nie wydaje mi się. Użyjemy wszelkich środków, pomnożymy patrole - a wszystko po to, by mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie.

Nie lepiej byłoby wpuścić kibiców Górnika na stadion i mieć ich w jednym miejscu, odgrodzonych i w dodatku sfilmowanych przez kamery monitoringu?
- Ale to nie my ochraniamy stadion. Klub wynajmuje ochronę, która czuwa nad bezpieczeństwem wewnątrz obiektu. Nas interesuje bezpieczeństwo na mieście, bo to za nie jesteśmy odpowiedzialni.

Skoro policja nie interesuje się tym, co na stadionie, skąd jej decyzja zabraniająca kibicom przyjezdnym wejścia na trybuny?
- Gdyby kibice Górnika weszli na obiekt, mogłoby dojść do bójki, która następnie przeniosłaby się do centrum miasta, a tego właśnie chcemy uniknąć. To, że nie ochraniamy stadionu, wcale nie oznacza, że nie musimy myśleć z wyprzedzeniem.

Rozmawiał Dawid Jenczmyk
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również