Rywal RKM-u już w drodze, a mecz może zostać przełożony

20.06.2009
Łotewscy żużlowcy z Daugavpils już są w drodze do Rybnika na mecz z RKM-em. Tymczasem… - Jest duże zagrożenie, że spotkanie się nie odbędzie - twierdzi prezes ROW-u, Michał Pawlaszczyk.
Po raz kolejny działacze RKM-u muszą się martwić, czy mecz na ich stadionie się odbędzie. Nieco ponad tydzień temu pojedynek z ekipą z Poznania rozpoczął się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem ze względu na padający deszcz. Prognoza pogody na niedzielne spotkanie z Lokomotivem również nie jest najlepsza. - Od kilku dni pada deszcz. Jeśli w dniu meczu będzie podobnie, to szanse na jego rozegranie są minimalne - uważa Pawlaszczyk.

Decyzję o ewentualnym przełożeniu zawodów podejmie sędzia na dwie godziny przed ich rozpoczęciem. - Trochę szkoda, że nasz rywal jedzie aż z Łotwy i pewnie jest już w drodze. Mogą przyjechać i zaraz wracać do domu. Niestety, nie mogliśmy odwołać spotkania ze względu na nie działającą stronę internetową Polskiego Związku Motorowego. Dzisiaj jest już za późno - tłumaczy sternik "Rekinów".

W Rybniku woleliby chyba, aby mecz nie doszedł do skutku. - Toromistrzowie robią wszystko, żeby nawierzchnia nadawała się do jazdy. Jednak nawet jeśli nie będzie padał deszcz, to trudno spodziewać się wielkiego widowiska. Rozgrywanie spotkań w takich warunkach nie jest dobre ani dla żużlowców, ani dla kibiców - uważa prezes ROW-u.

W przypadku niesprzyjających warunków pogodowych, zawody zostaną przełożone najprawdopodobniej na 12 lipca. - Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność - podkreśla Pawlaszczyk.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również