Ryszard Wieczorek nie przyjął gratulacji od Jerzego Brzęczka. Dlaczego?
31.03.2013
W sobotnie popołudnie zespół Ryszarda Wieczorka rozbił ekipę Jerzego Brzęczka aż 5-0, wygrywając trzeci wiosenny mecz. - Nieważne jest, że wynik jest tak wysoki. Liczy się to, że gra nas cieszy. Jestem dumny z chłopaków. Mieliśmy przed meczem siedem punktów przewagi nad Rakowem i mogliśmy poczekać na to, co zrobi przeciwnik. Ale to nie jest moja filozofia. Cieszę się, że zespół zaakceptował moją. Pracujemy razem wiele miesięcy i efekty - niezależnie od ustawienia - są bardzo dobre - mówił z dumą szkoleniowiec.
Okazały tryumf ma dla rybniczan ogromne znaczenie nie tylko ze względu na sytuację w tabeli. - Raków nam nie leżał, przegraliśmy z nimi trzy mecze za mojej kadencji, ale w każdym kolejnym było trochę lepiej, bliże. W sobotę odkuliśmy się za te wszystkie spotkania - dodał trener zespołu z Gliwickiej.
Drużyna Jerzego Brzęczka nie miała nic do powiedzenia w starciu z liderem II ligi. - Po tym zwycięstwie drużynie z Rybnika można już gratulować nie tylko trzech punktów, ale i awansu. ROW był drużyną zdecydowanie lepszą i odniósł zasłużone zwycięstwo. Przegraliśmy walkę w środku pola - podkreślił były kapitan reprezentacji Polski.
Na słowa swojego kolegi po fachu, że rybniczanom można już gratulować awansu na zaplecze ekstraklasy Ryszard Wieczorek uśmiechnął się pod nosem i odpowiedział: - Jurek, dziękuję za gratulacje, ale przyjmuję tylko te za trzy punkty. Do awansu daleka droga - dużo punktów do zdobycia i stracenia. Piłka potrafi być nieprzewidywalna.
Okazały tryumf ma dla rybniczan ogromne znaczenie nie tylko ze względu na sytuację w tabeli. - Raków nam nie leżał, przegraliśmy z nimi trzy mecze za mojej kadencji, ale w każdym kolejnym było trochę lepiej, bliże. W sobotę odkuliśmy się za te wszystkie spotkania - dodał trener zespołu z Gliwickiej.
Drużyna Jerzego Brzęczka nie miała nic do powiedzenia w starciu z liderem II ligi. - Po tym zwycięstwie drużynie z Rybnika można już gratulować nie tylko trzech punktów, ale i awansu. ROW był drużyną zdecydowanie lepszą i odniósł zasłużone zwycięstwo. Przegraliśmy walkę w środku pola - podkreślił były kapitan reprezentacji Polski.
Na słowa swojego kolegi po fachu, że rybniczanom można już gratulować awansu na zaplecze ekstraklasy Ryszard Wieczorek uśmiechnął się pod nosem i odpowiedział: - Jurek, dziękuję za gratulacje, ale przyjmuję tylko te za trzy punkty. Do awansu daleka droga - dużo punktów do zdobycia i stracenia. Piłka potrafi być nieprzewidywalna.
Polecane
II liga