Ryszard Wieczorek: Darek Fornalak wykonał kawał dobrej roboty

22.03.2010
Lepszego debiutu nie mógł sobie zaplanować. Ryszard Wieczorek wygrał, lecz nie zawłaszczył sobie pełni zasług. Chwalił przede wszystkim piłkarzy. Nie zapomniał również o swoim poprzedniku.
- Nie narzekam na formę. Wyglądam dobrze pod względem fizycznym. Zresztą jak cała drużyna - przyznał Kamil Wilczek, a słowa bohatera Piasta potwierdził Wieczorek. - Darek Fornalak wykonał z tym zespołem kawał dobrej roboty. Dzisiaj to procentowało - przyznał w niedzielę nowy szkoleniowiec, który w tygodniu skupił się na odbudowanie psychiki piłkarzy i wyszło mu to z bardzo dobrym efektem. - Nie było tak, że ktoś za trenera Fornalaka nie chciał walczyć. Problem był inny. Po takiej serii nieudanych gier straciliśmy wiarę w swoje umiejętności. Człowiek zaczynał kalkulować, co przeciwnik wykorzystywał - mówił obrońca Sławomir Szary.

- Ryszard Wieczorek przyszedł i do nas przemówił. Wychodząc na boisko wierzyliśmy w siebie - przyznał Kamil Glik, a w efekcie wreszcie udało się przełamać fatalną serię jedenastu meczów bez zwycięstwa. - Czytaliśmy i słuchaliśmy o niej. Potem brakowało entuzjazmu - wyjaśnił Szary.

Nic dziwnego, że Piast swoim agresywnym, ofensywnym usposobieniem wczoraj zaskoczył obserwatorów i kibiców, a przede wszystkim Polonię. - A ja spodziewałem się takie podejścia zawodników. Byłem niemniej tym podbudowany. Mam nadzieję, że rozumiemy się i determinacja w następnym meczach będzie podobna. Nie możemy się zachłysnąć tym zwycięstwem - podkreślił Ryszard Wieczorek, który debiut w nowej roli przeżywał spokojnie aż do momentu nieuznanej bramki. Wtedy cały obóz Piasta ruszył z pretensjami do sędziego technicznego, który zmienił decyzję głównego.

- Swoje usłyszał. Cała sytuacja wzbudziła emocje. Niewiele brakowało, a zostałbym wyrzucony na trybuny - zdradził Wieczorek, który nie rozsądzał, czy Tomasz Wajda miał rację. Zastrzeżenia miał raczej do Mirosława Góreckiego. - Nie może być tak, że główny był 20 metrów od akcji, a sprawę w swoje ręce wziął arbiter stojący 60 metrów dalej! Może powinni się zamienić rolami? Wtedy decyzje byłyby trafniejsze i atmosfera spokojniejsza - dodał.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również