Ryszard Kłusek typuje: Świętowanie Piasta i Podbeskidzia

22.05.2014
T-Mobile Ekstraklasa wkracza z wolna w decydującą fazę. Do meczów 35. kolejki rozgrywek z udziałem „naszych” zespołów odnosimy się komentarzem Ryszarda Kłuska, byłego asystenta trenera Podbeskidzia.
Ciężkie zadanie czeka w Krakowie ekipę zabrzańskiego Górnika. Czy zabrzanie tym razem zdołają zapunktować? – Górnik powinien powalczyć o jak najlepszy wynik i zakończenie sezonu z honorem. Ambicji zabrzanom na pewno nie brakuje. Po to przyszedł do zespołu trener Warzycha, by drużyna robiła postępy. Najbliższy rywal należy do tych największych w kraju i dla gości to spore wyzwanie. Zapowiada się na bardzo ciekawe zawody. Górnik może zrehabilitować się po tym, jak ostatni występ punktów mu nie przyniósł – uważa w rozmowie z naszym portalem, trener Ryszard Kłusek.

Zespoły „jedną nogą” pierwszoligowe mają za przeciwników Piast Gliwice i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Nic dziwnego, że można tu doszukać się pewnej analogii. – Patrząc w tabelę to mecze z udziałem Podbeskidzia i Piasta wrzucić można do jednego „worka”. Czuję po kościach, że oba zespoły osiągną podobne i korzystne wyniki, co praktycznie rozgrywki w tym sezonie zakończy. Zarówno dla bielszczan, jak i ekipy z Gliwic może nadarzyć się okazja, by pracować już pod kątem kolejnego sezonu. Piast zechce wygrać trzeci mecz z rzędu pod „nową miotłą”, z kolei trener Leszek Ojrzyński bez wątpienia motywuje drużynę do walki o zwycięstwo, którego w poprzednich dwóch spotkaniach „Górale” nie odnieśli. Myślę, że obie drużyny przybiją „pieczątkę” na utrzymaniu i będą świętować. Tego im życzę – tłumaczy były asystent w sztabie trenerskim bielskiego Podbeskidzia.

Bodaj najtrudniejsze zadanie czeka chorzowski Ruch, który ma okazję popsuć fetę warszawskiej Legii. Stołeczni w przypadku wygranej nad „Niebieskimi” będą już pewni mistrzostwa. – Ambicji i woli walki Ruchowi nie powinno zabraknąć. W zasięgu są przecież brązowe medale. Kibicuję tej drużynie, bo gra tam aktualnie mój  były podopieczny Maciek Sadlok, wcześniej występował w Ruchu Artur Sobiech, który pod moim okiem trenował w kadrze Śląska. Tu także wspomnieć mogę o Michale Heliku, obecnie będącym w kadrze Ruchu, którego cenię za profesjonalizm i ambicję. Ruch będzie walczył o jak najkorzystniejszy wynik, nawet jeśli nie ma licencji na grę w pucharach, to trzecie miejsce ma swoją wagę. Kiedy wygrać się nie uda, to trzeba zremisować i to też byłby dla gości z Chorzowa wynik dobry. Pamiętam z czasów pracy w Podbeskidziu, jak ciężko gra się przeciwko Legii na jej boisku – klaruje Ryszard Kłusek, aktualnie przebywający na kursie trenerskim w Grodzisku Wielkopolskim.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również