Rybniczanin z krwi i kości

08.01.2009
44-letni Adam Pawliczek, nowy trener RKM-u Rybnik, ma zamiar przejść do historii jako najstarszy czynny żużlowiec w kraju. By pobić rekord Andrzeja Huszczy, potrzebuje jeszcze sześciu lat jazdy na torze.
Mirosława Korbela zastąpił w RKM-ie inny były zawodnik klubu, Adam Pawliczek, który wcześniej przez ponad dwadzieścia lat ścigał się dla Rybnika. Ma on również za zadanie zdobywać punkty jako zawodnik. - Adam jest rybniczaninem z krwi i kości, nigdy nie został tu wygwizdany jako żużlowiec. Potrafi wprowadzić fantastyczną atmosferę do zespołu. Gwarantuję, że młodzieńczej fantazji do jazdy też mu nie zabraknie - przekonuje Dariusz Momot, członek zarządu RKM-u.

Pawliczek ma 44 lata. Postawił sobie za cel pobicie rekordu Andrzeja Huszczy, który karierę sportową zakończył dopiero po pięćdziesiątce. - On miał piekielnie silny charakter. Nie wiem, czy zdołam go pokonać, ale warto podjąć to wyzwanie - mówi Pawliczek i zapowiada, że będzie krążył po rybnickim torze jeszcze 15 lat!

O formę się nie obawia. - Robiliśmy ostatnio testy wydolnościowe z drużyną juniorów i wyszło, że jestem w czołówce! - chwali się trener, którego największymi sukcesami w karierze są drużynowe medale MP (srebro z 1988 i 1990 oraz brąz z 1989 roku).

Na razie na treningu ma tylko juniorów. Młodzież chwali sobie metody szkoleniowca. - Przez ostatnie lata wszystkie treningi były takie same. Teraz to się zmieniło. Co ważne, wszystko jest teraz robione z humorem, w przyjaznej atmosferze. Nowy trener jest zupełnym zaprzeczeniem poważnego Korbela. Adam jest czynnym zawodnikiem, ma więc świeże spojrzenie na żużel i może da to lepsze efekty - uważa drużynowy mistrz świata juniorów Michał Mitko.

[img=images/pictures/meble.gif]
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również