Rugby sportem Rudy Śląskiej, a "Diablice" dumą miasta

16.12.2012
Mało kto wie, że Ruda Śląska może się pochwalić medalem w sporcie zespołowym. W tym roku trzecie miejsce w mistrzostwach Polski zdobyły "Diablice" - damska sekcja zespołu Igloo Rugby Club.
Rugby Club Ruda Śląska
W 2007 roku, z inicjatywy byłego zawodnika Budowlanych Łódź Mariusza Świerczyńskiego i Aleksandra Oleszczuka, powstał Rugby Club Ruda Śląska. Obecnie klub ma dwa zespoły w najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce. Oba w odmianie siedmioosobowej.

- Ta odmiana ostatnio zyskała na prestiżu, bo stała się dyscypliną olimpijską. Zawodnicy powalczą w niej już podczas najbliższych igrzysk w Rio de Janeiro. Rozwija się ona bardzo dynamicznie - opowiada Wojciech Kołodziej z rudzkiego klubu.

- Specjalizujemy się w "siódemce", bo odmiana 15-osobowa wymaga szerokiego zaplecza. W drużynie musi być minimum 30 zawodników. Jest ona popularna na całym globie, a Puchar świata to trzecia co do wielkości impreza sportowa, po igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata w piłce nożnej. To tradycyjna odmiana, w którą każdy chce grać. To sól rugby -  zaznacza przedstawiciel klubu z Rudy Śląskiej. - My dopiero budujemy markę i skupiamy się na "7", ale "15" jest naszym priorytetem, na razie odległym w czasie - dodaje.

Trzeba podkreślić, że rudzianie radzą sobie bardzo dobrze. Męska drużyna po jesiennej części sezonu zajmuje czwarte miejsce. Jeszcze lepiej w 2012 roku radziły sobie panie - "Diablice" wywalczyły niedawno brązowe medale mistrzostw Polski!

- Jeśli chodzi o sporty drużynowe, to jesteśmy jedynym zespołem z Rudy Śląskiej, który zdobył medal. Krążki wywalczyli też zapaśnicy, ale to nie jest sport stricte drużynowy - podkreśla Kołodziej. Co ciekawe, nie jest to pierwszy medal dla tego miasta w tej dyscyplinie. - Był taki klub Śląsk Ruda Śląska. Nawiązujemy do niego, czujemy się jego spadkobiercami - wyjaśnia nasz rozmówca. Zespół ten w 1989 roku zdobył srebrny medal w męskim rugby.



"Diablice" nie tylko mogą pochwalić się medalami mistrzostw kraju, ale też powołaniami do reprezentacji Polski. - Co najmniej trzy dziewczyny na stałe są w kadrze. W każdych rozgrywkach są jej podporą. Nie ukrywam, że treningi w reprezentacji mają później przełożenie na grę w naszym zespole - mówi Kołodziej. Panie górują też nad panami w jeszcze jednym aspekcie... - Kobiecym zespołem jest ciut większe zainteresowanie mediów, bo to niby słaba płeć, a sport męski - uśmiecha się.

Skąd klub bierze pieniądze na działalność? Źródła finansowania są dwa. - Połowę niezbędnych środków daje miasto. Reszta to nasze zabiegi marketingowe i menedżerskie. Mamy jednego sponsora tytularnego i drugiego trochę mniejszego - tłumaczy Kołodziej. Pieniądze są przeznaczane na drużyny seniorskie i na szkolenie młodzieży.

- Nie jest to astronomiczna kwota, mamy tego świadomość. To jeszcze sport na dorobku. My zaczynaliśmy od zera, na początku graliśmy w parku na trawniku. W chwili obecnej jesteśmy na tyle stabilni, że możemy szkolić dzieci, ale zdajemy sobie sprawę, że do zbudowania solidnego klubu potrzeba minimum 10 lat i taką perspektywę czasu sobie wyznaczyliśmy - mówi Kołodziej.

W każdej chwili można dołączyć do klubu z Rudy Śląskiej. Zespół trenuje na obiektach MOSiR-u. Szczegółowy rozkład zajęć znajduje się na oficjalnej stronie zespołu. - Każdy ma prawo trenować to, co mu się podoba. Rugby to sport różnorodny, niebanalny, tworzący niezapomnianą atmosferę. W piłce nożnej jest mniej agresji na boisku, a więcej poza nim. U nas jest odwrotnie - skupiamy się na sportowej agresji na zielonej murawie - podkreśla.

- Nabory prowadzimy wiosną i na początku września, ale w każdej chwili można przyjść i dołączyć do nas, niezależnie od wieku. Warto spróbować jak ten sport smakuje. Nawet jakby ktoś chciał tylko popatrzeć, kopnąć piłkę - też jest mile widziany - zachęca Kołodziej.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również