Rudolf Urban czuje się już lepiej, a o odejściu z Piasta nie chce słyszeć
30.05.2012
Dla przypomnienia: środkowy pomocnik Piasta w 60. minucie meczu 25. kolejki, po kontakcie z graczem Niecieczy, upadł z impetem na płytę boiska, zahaczając jeszcze o nią stopą. Najpierw, całkowicie wygiął staw skokowy, a następnie uderzył resztą ciała. Na powtórkach telewizyjnych widać było, jak stopa Urbana po odgięciu, nie wróciła do naturalnej pozycji, co potęgowało brutalność tej sytuacji.
Po ponad 6 miesiącach przerwy, Słowak wróci do treningów po przerwie, którą dostali piłkarze Piasta na regenerację sił po wyczerpującym sezonie. Więc już za dwa tygodnie trener Marcin Brosz ponownie weźmie pod skrzydła swojego gracza. - Małymi kroczkami, ale do przodu. Zbliżam się do uzyskania pełni sił po urazie, a pomocne będą w tym treningi. Potrzebuję w sumie dwóch tygodni na odzyskanie możliwości, by trenować na sto procent - mówi Urban.
Słowak, będąc podstawowym zawodnikiem w talii trenera Brosza, znacznie przyczynił się do awansu "Piastunek". Pomocnik zanotował na swoim koncie cztery gole i tyle samo razy asystował przy trafieniach kolegów. - Liczy się cały sezon, a w nim każdy z zawodników miał swój wpływ na wynik. W jednym meczu taki piłkarz, a w drugim ktoś inny. Na pewno nie czuję się jak "ojciec sukcesu", ale cieszę się, że mogłem pomóc - zaznacza.
Przez uraz, Urban opuścił kilka ostatnich meczów, w których ważyły się losy Piasta. Nie był to dla pomocnika łatwy czas. - Oglądanie kolegów z trybun w tej nerwowej końcówce było straszne. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło i teraz można obrać cel, jakim jest ekstraklasa. Ale emocje już opadły, bo w myślach nastawiliśmy się, że po prostu jesteśmy w tej najwyższej klasie.
W Gliwicach wiele się zmieni. Awans niesie sporo korzyści, ale też ma kilka ukrytych wad. Jak w nowej sytuacji odnajduje się sam Urban? - Mam jeszcze kontrakt z gliwickim klubem, obowiązujący przez rok. Więc o odejściu z Piasta nie myślę, a dodam więcej. Nie muszę nawet umawiać się na kolejne rozmowy, bo kwestie finansowe, w przypadku awansu, zostały ustalone dużo wcześniej. Pozostaje mi skupić się na treningach i grze - kończy Słowak.
Po ponad 6 miesiącach przerwy, Słowak wróci do treningów po przerwie, którą dostali piłkarze Piasta na regenerację sił po wyczerpującym sezonie. Więc już za dwa tygodnie trener Marcin Brosz ponownie weźmie pod skrzydła swojego gracza. - Małymi kroczkami, ale do przodu. Zbliżam się do uzyskania pełni sił po urazie, a pomocne będą w tym treningi. Potrzebuję w sumie dwóch tygodni na odzyskanie możliwości, by trenować na sto procent - mówi Urban. Słowak, będąc podstawowym zawodnikiem w talii trenera Brosza, znacznie przyczynił się do awansu "Piastunek". Pomocnik zanotował na swoim koncie cztery gole i tyle samo razy asystował przy trafieniach kolegów. - Liczy się cały sezon, a w nim każdy z zawodników miał swój wpływ na wynik. W jednym meczu taki piłkarz, a w drugim ktoś inny. Na pewno nie czuję się jak "ojciec sukcesu", ale cieszę się, że mogłem pomóc - zaznacza.
Przez uraz, Urban opuścił kilka ostatnich meczów, w których ważyły się losy Piasta. Nie był to dla pomocnika łatwy czas. - Oglądanie kolegów z trybun w tej nerwowej końcówce było straszne. Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło i teraz można obrać cel, jakim jest ekstraklasa. Ale emocje już opadły, bo w myślach nastawiliśmy się, że po prostu jesteśmy w tej najwyższej klasie.
W Gliwicach wiele się zmieni. Awans niesie sporo korzyści, ale też ma kilka ukrytych wad. Jak w nowej sytuacji odnajduje się sam Urban? - Mam jeszcze kontrakt z gliwickim klubem, obowiązujący przez rok. Więc o odejściu z Piasta nie myślę, a dodam więcej. Nie muszę nawet umawiać się na kolejne rozmowy, bo kwestie finansowe, w przypadku awansu, zostały ustalone dużo wcześniej. Pozostaje mi skupić się na treningach i grze - kończy Słowak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów